POLITYKA
2 min. czytania
Cztery państwa oskarżyły Rosję o zacieranie pamięci o zbrodniach Stalina
Ambasady Polski, Estonii, Litwy i Łotwy skierowały do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oświadczenie, w którym wyraziły stanowczy sprzeciw wobec działań władz.
Cztery państwa oskarżyły Rosję o zacieranie pamięci o zbrodniach Stalina
ARCHIWUM: Centrum Moskwy, Rosja, 23 października 2025 r. / Reuters

Mieszkańcy syberyjskiego Tomska zauważyli w niedzielę, że kompleks memorialny, obejmujący m.in. „Kamień Smutku” oraz łuk pamięci, został zdemontowany w ciągu jednej nocy. Władze miejskie początkowo tłumaczyły swoją decyzję zgłoszeniem dotyczącym zagrożenia zawaleniem się pobliskiego garażu usytuowanego na zboczu. Informacja ta została jednak szybko usunięta, a urzędnicy odmówili dalszych wyjaśnień.

Pomnik znajdował się w miejscu, które uznawane jest za potencjalny masowy grób osób rozstrzelanych przez NKWD. W pobliżu mieści się dawny budynek więzienia tej formacji, obecnie funkcjonujący jako muzeum. 

Kompleks upamiętniał ofiary różnych okresów represji w Związku Radzieckim, w tym Wielkiego Terroru z lat 1937–1938, podczas którego – według oficjalnych szacunków – stracono blisko 700 tysięcy ludzi.

Ambasady Polski, Estonii, Litwy i Łotwy skierowały do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oświadczenie, w którym wyraziły stanowczy sprzeciw wobec działań władz. Zażądały przywrócenia miejsca pamięci oraz podkreśliły, że usunięto również kamienie upamiętniające obywateli ich krajów zamordowanych w czasie Wielkiego Terroru. W swoim stanowisku zaznaczyły, że zachowanie pamięci o ofiarach jest niezbędne, aby zapobiec powtórzeniu się podobnych zbrodni.

Moskwa wielokrotnie krytykowała niszczenie pomników Armii Czerwonej w Polsce i krajach bałtyckich, uznając je za wyraz braku szacunku dla historii. Według strony rosyjskiej kraje te zostały wyzwolone spod okupacji nazistowskich Niemiec podczas II wojny światowej dzięki Armii Czerwonej, która poniosła przy tym ogromne straty. Państwa te z kolei postrzegają działania Armii Czerwonej nie jako wyzwolenie, lecz jako początek okupacji.

Usunięcie pomnika w Tomsku wpisuje się w szerszy kontekst decyzji rosyjskich władz. 

Wcześniej Sąd Najwyższy uznał organizację Memorial zajmującą się dokumentowaniem represji politycznych w ZSRR za „ekstremistyczną”, uzasadniając to jej rzekomym „antyrosyjskim charakterem”. Sama organizacja odrzuciła te zarzuty, jednak jej działalność na terytorium Rosji została zakazana. 

Dodatkowo pojawiły się inicjatywy mające na celu ponowną ocenę legalności innych miejsc pamięci, w tym jednego z głównych pomników ofiar represji w Moskwie. 

Jedno z głównych muzeów poświęconych systemowi łagrów ma zostać przekształcone w placówkę skupioną na zbrodniach nazistowskich wobec obywateli ZSRR.

W ostatnich dniach prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret, na mocy którego akademii służb bezpieczeństwa nadano imię Feliksa Dzierżyńskiego, twórcy radzieckiej policji politycznej.

ŹRÓDŁO:Reuters