Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych w Budapeszcie: poparcie dla Orbana i krytyka UE
JD Vance określił Viktora Orbana jako „wzór” dla Europy, jednocześnie zarzucił urzędnikom w Brukseli próby wpływania na sytuację polityczną na Węgrzech.
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance we wtorek otwarcie poparł premiera Węgier Viktora Orbana przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, jednocześnie oskarżając instytucje Unii Europejskiej o ingerencję w proces wyborczy.
Orban, który od 16 lat pozostaje u władzy, stoi obecnie przed jednym z najpoważniejszych wyzwań politycznych. Nadchodzące głosowanie, które odbędzie się w niedzielę może znacząco wpłynąć na jego dalsze rządy.
Podczas wizyty w Budapeszcie Vance określił węgierskiego lidera jako „wzór” dla Europy. W trakcie konferencji prasowej zarzucił urzędnikom w Brukseli próby wpływania na sytuację polityczną na Węgrzech oraz ograniczania woli obywateli.
Później, podczas wiecu, wiceprezydent USA wystąpił u boku Orbana przed tysiącami zwolenników. Podkreślił, że zarówno on, jak i prezydent Donald Trump stoją „ramię w ramię” z węgierskim premierem.
Wśród uczestników spotkania pojawiły się różne głosy w kontekście wizyty amerykańskiego polityka. Eszter Molnar, 39-letnia prawniczka, która wzięła udział w wydarzeniu wraz ze swoją roczną córką, powiedziała agencji AFP, że uznała wydarzenie za inspirujące i podkreślała zbieżność wartości obu krajów. Z kolei Adorjan Somogyi, 18-letni student, stwierdził, że wizyta ta była ważna „z punktu widzenia polityki zagranicznej”. Jego zdaniem nie wpłynie ona jednak na decyzję wielu wyborców.
Podczas rozmów z Vance’em Orban wskazywał na „kluczowe wyzwania stojące przed Zachodem”, wymieniając między innymi kwestie migracji, polityki rodzinnej, bezpieczeństwa oraz ideologii gender. Skrytykował również działania zagranicznych służb, które – jego zdaniem – ingerują w proces wyborczy.
Według doniesień, Orban może zmierzyć się z silną konkurencją ze strony opozycji. Sondaże niezależnych ośrodków wskazują na rosnące poparcie dla partii Tisza, kierowanej przez Petera Magyara, która w ciągu dwóch lat zbudowała znaczącą pozycję na scenie politycznej.
Z kolei instytucje sprzyjające rządowi przewidują zwycięstwo koalicji Fidesz-KDNP.
W ostatnim czasie administracja Donalda Trumpa odchodzi od dotychczasowej powściągliwości USA wobec zagranicznych wyborów, coraz wyraźniej wspierając polityków uznawanych za zgodnych z amerykańskimi interesami.
Rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier oświadczył we wtorek, że wybory są „wyłączną decyzją obywateli”, dodając, że „wspólnie Komisja i państwa członkowskie budują silniejszą, bardziej niezależną Europę”.