Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych w Budapeszcie: poparcie dla Orbana i krytyka UE

JD Vance określił Viktora Orbana jako „wzór” dla Europy, jednocześnie zarzucił urzędnikom w Brukseli próby wpływania na sytuację polityczną na Węgrzech.

By
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance i premier Węgier Viktor Orban podają sobie ręce, Budapeszt, Węgry, 7 kwietnia 2026 r. / AP

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance we wtorek otwarcie poparł premiera Węgier Viktora Orbana przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, jednocześnie oskarżając instytucje Unii Europejskiej o ingerencję w proces wyborczy.

Orban, który od 16 lat pozostaje u władzy, stoi obecnie przed jednym z najpoważniejszych wyzwań politycznych. Nadchodzące głosowanie, które odbędzie się w niedzielę może znacząco wpłynąć na jego dalsze rządy.

Podczas wizyty w Budapeszcie Vance określił węgierskiego lidera jako „wzór” dla Europy. W trakcie konferencji prasowej zarzucił urzędnikom w Brukseli próby wpływania na sytuację polityczną na Węgrzech oraz ograniczania woli obywateli.

Później, podczas wiecu, wiceprezydent USA wystąpił u boku Orbana przed tysiącami zwolenników. Podkreślił, że zarówno on, jak i prezydent Donald Trump stoją „ramię w ramię” z węgierskim premierem.

Wśród uczestników spotkania pojawiły się różne głosy w kontekście wizyty amerykańskiego polityka. Eszter Molnar, 39-letnia prawniczka, która wzięła udział w wydarzeniu wraz ze swoją roczną córką, powiedziała agencji AFP, że uznała wydarzenie za inspirujące i podkreślała zbieżność wartości obu krajów. Z kolei Adorjan Somogyi, 18-letni student, stwierdził, że wizyta ta była ważna „z punktu widzenia polityki zagranicznej”. Jego zdaniem nie wpłynie ona jednak na decyzję wielu wyborców.

Podczas rozmów z Vance’em Orban wskazywał na „kluczowe wyzwania stojące przed Zachodem”, wymieniając między innymi kwestie migracji, polityki rodzinnej, bezpieczeństwa oraz ideologii gender. Skrytykował również działania zagranicznych służb, które – jego zdaniem – ingerują w proces wyborczy.

Według doniesień, Orban może zmierzyć się z silną konkurencją ze strony opozycji. Sondaże niezależnych ośrodków wskazują na rosnące poparcie dla partii Tisza, kierowanej przez Petera Magyara, która w ciągu dwóch lat zbudowała znaczącą pozycję na scenie politycznej.

Z kolei instytucje sprzyjające rządowi przewidują zwycięstwo koalicji Fidesz-KDNP.

W ostatnim czasie administracja Donalda Trumpa odchodzi od dotychczasowej powściągliwości USA wobec zagranicznych wyborów, coraz wyraźniej wspierając polityków uznawanych za zgodnych z amerykańskimi interesami.

Rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier oświadczył we wtorek, że wybory są „wyłączną decyzją obywateli”, dodając, że „wspólnie Komisja i państwa członkowskie budują silniejszą, bardziej niezależną Europę”.