POLITYKA
2 min. czytania
Firma powiązana z Trumpem otrzymała ostrzeżenie od Grenlandii. Chodzi o sprzęt wiertniczy
Na wschodnim wybrzeżu wyspy pojawiły się maszyny przeznaczone do poszukiwania ropy. Firma nie uzyskała jeszcze wymaganych zgód na rozpoczęcie odwiertów.
Firma powiązana z Trumpem otrzymała ostrzeżenie od Grenlandii. Chodzi o sprzęt wiertniczy
ARCHIWUM – Domy pokryte śniegiem na wybrzeżu zatoki w Nuuk na Grenlandii, 7 marca 2025 r.

Władze Grenlandii wydały „stanowcze ostrzeżenie” firmie naftowej powiązanej z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Chodzi o sprowadzenie na wyspę sprzętu wiertniczego bez uzyskania wymaganych zgód – poinformowały brytyjskie media.

Jak podał w niedzielę „The Telegraph”, grenlandzki Departament Przemysłu i Surowców Mineralnych przekazał, że w ubiegłym miesiącu na wschodnim wybrzeżu wyspy wyładowano maszyny przeznaczone do planowanych odwiertów poszukiwawczych. Firma nie posiadała jednak niezbędnych zezwoleń.

„Zostanie skierowane stanowcze ostrzeżenie” – przekazał departament.

Projekt finansuje Greenland Energy, przedsiębiorstwo z Teksasu założone w ubiegłym roku. Firma twierdzi, że pod regionem Jameson Land mogą znajdować się złoża ropy naftowej warte nawet 1 bln dolarów. W zamian za finansowanie projektu spółka objęła większościowy udział w przedsięwzięciu poszukiwawczym.

Rozpoczęcie odwiertów nie będzie możliwe bez zgody władz Grenlandii.

Sprawa pojawiła się w czasie ponownego wzrostu zainteresowania Grenlandią ze strony USA. Kilka dni po tym, jak mieszkańcy poinformowali o sprowadzeniu na wyspę sprzętu wiertniczego, Trump opublikował na platformie Truth Social wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz, na którym spogląda na grenlandzką wioskę. We wpisie pojawiły się słowa „Hello, Greenland!”.

W styczniu 2025 roku Trump wywołał międzynarodową krytykę, gdy nie wykluczył użycia siły militarnej w celu przejęcia kontroli nad Grenlandią. Argumentował wówczas, że wyspa jest potrzebna Stanom Zjednoczonym „ze względów bezpieczeństwa narodowego”.

Później złagodził swoją retorykę. Trump określił jednak Grenlandię jako „kluczową” dla proponowanego przez niego systemu obrony przeciwrakietowej Golden Dome. 

PowiązaneTRT Polski - USA potrzebuje Grenlandii dla "bezpieczeństwa narodowego" — Trump

Greenland Energy zaprzeczyła, jakoby jej projekt naftowy miał jakikolwiek związek z planami aneksji Grenlandii.

Prezes Larry Swets przyznał w czerwcu, że przedstawiciel firmy przekazał mieszkańcom Grenlandii nieprawdziwą informację, jakoby zgoda na wyładunek sprzętu została już wydana.

„Nasz entuzjazm związany z projektem sprawił, że przekazaliśmy informacje w sposób, który doprowadził do nieporozumienia” – powiedział.

W liście do akcjonariuszy opublikowanym w czwartek Greenland Energy poinformowała, że rozmowy z grenlandzkimi organami regulacyjnymi przebiegały „konstruktywnie”. Firma podkreśliła również, że nadal pozytywnie ocenia postępy w kierunku uzyskania zgód niezbędnych do rozpoczęcia odwiertów.

ŹRÓDŁO:aa