POLITYKA
2 min. czytania
Nakaz aresztowania wydany wobec byłego ministra sprawiedliwości
W ocenie Zbigniewa Ziobry sprawa stanowi element „politycznej nagonki”.
Nakaz aresztowania wydany wobec byłego ministra sprawiedliwości
ARCHIWUM: Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro rozmawia z mediami po zatrzymaniu przez policję, 31 stycznia 2025 r. / Reuters

Polskie organy ścigania wydały w piątek nakaz aresztowania byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który stoi w obliczu zarzutów korupcyjnych i twierdzi, że otrzymał „azyl” na Węgrzech.

Prokuratura poinformowała, że obecne miejsce pobytu Zbigniewa Ziobry pozostaje nieznane, a były minister nie przebywa pod żadnym znanym adresem w Polsce. W komunikacie zaznaczono również, że Ziobro publicznie dawał do zrozumienia, iż świadomie unika udziału w postępowaniu sądowym.

Byłemu ministrowi sprawiedliwości grozi nawet do 25 lat więzienia w związku z zarzutami nadużycia władzy, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystanie środków przeznaczonych dla ofiar przestępstw do zakupu izraelskiego oprogramowania Pegasus, rzekomo w celu monitorowania przeciwników politycznych.

Sąd stwierdził, że istnieją realne przesłanki, iż podejrzany ukrywa się przed organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości. Ponadto wskazano, że może on próbować kontaktować się z innymi osobami zamieszanymi w przestępstwa, wpływać na ich zeznania lub zeznania świadków, a także podejmować działania utrudniające postępowanie, w tym ukrywać lub niszczyć dowody.

„Sąd postanowił o tymczasowym aresztowaniu Zbigniewa Ziobry. Zaskarżymy tę decyzję do Sądu Okręgowego w Warszawie"” – poinformował w czwartek późnym wieczorem obrońca Zbigniewa Ziobry, Adam Gomola. 

Orzeczenie sądu otwiera drogę do wydania europejskiego nakazu aresztowania Ziobry. W listopadzie 2025 roku polski Sejm uchylił jego immunitet i zatwierdził możliwość tymczasowego aresztowania.

Ziobro odpowiedział na doniesienia we wpisie na platformie X, zaznaczając, że zgodnie z prawem list gończy może być wydany wyłącznie wtedy, gdy miejsce pobytu poszukiwanej osoby jest nieznane i dotyczy osoby poszukiwanej w Polsce. Zaznaczył, że przebywa za granicą, w Budapeszcie, a jego adres jest znany prokuraturze. Dodał, że w jego ocenie sprawa stanowi element „politycznej nagonki”.

Według doniesień były minister wielokrotnie ignorował wezwania sądowe. Wcześniej w tym roku oświadczył, że otrzymał „azyl” na Węgrzech, gdzie rządzi jego bliski sojusznik, Viktor Orban. Warto jednak zaznaczyć, że w Unii Europejskiej nie przewidziano mechanizmu umożliwiającego obywatelom jednego kraju członkowskiego ubieganie się o azyl w innym państwie członkowskim.

ŹRÓDŁO:AFP
Odkrywaj
Dziesięć punktów wyborczych przy granicach Rosji z państwami UE
Trump grozi UE w związku z propozycją "członkostwa stowarzyszonego" dla Kanady
Białoruś uwolniła 25 więźniów politycznych
Ukraina otrzyma pociski do Patriotów? Polska przygotowuje pakiet pomocy
Nowe rozwiązania na granicy Włoch i Słowenii? Rzym i Lublana rozważają nowy model współpracy
Patruszew o ewentualnej wojnie z Polską: Rosja użyłaby całego arsenału
Parlament Europejski uchylił immunitet Grzegorza Brauna
Rosja ostrzega zachodnich polityków przed podróżami do Ukrainy
Unia opóźnia przedłużenie sankcji na Rosję. Państwa sprzeciwiają się zmianom
Incydent nad Litwą. Myśliwce NATO zestrzeliły drona
Dron przejęty koło Jarosławca. Szef MON: Wstępne ustalenia wskazują na Rosję
Europejscy liderzy ostrzegają przed Rosją. Apel o większą gotowość w Arktyce
Barrot o ataku w pobliżu polskiej granicy: „Celem jest zastraszenie i podzielenie Europejczyków”
Grecja, rozpieszczone dziecko UE, marnuje europejskie fundusze
Rosja będzie kontynuować ataki na Ukrainę. Kreml komentuje uderzenie przy granicy z Polską
Trump w Irlandii: skrytykował Ukrainę i opowiedział się za zjednoczeniem wyspy
Kanada chce zacieśnić relacje z UE. Carney mówi o „wyjątkowym sojuszu”
Prezydent na dożynkach: „Będę strażnikiem i rzecznikiem polskiej wsi”
Rosyjski atak przy granicy z Polską. W pobliżu pociąg z europejskimi przedstawicielami
Morawiecki o cenach paliw: część zysków koncernów mogłaby trafić do kierowców