Zełenski sygnalizuje postępy w rozmowach, Kreml bagatelizuje przełom
Prezydent Ukrainy mówi, że negocjacje wspierane przez USA i Europę zbliżają się do rozwiązania, podczas gdy Moskwa twierdzi, że rozmowy nie przyniosły przełomu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że negocjacje mające na celu zakończenie prawie czteroletniej wojny z Rosją były "bardzo bliskie realnego rozwiązania".
Przemawiając podczas spotkania dedykowanego ukraińskim dyplomatom, Zełenski powiedział, że rozmowy z udziałem Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i partnerów europejskich przyniosły znaczący postęp.
"Wygląda to wszystko całkiem godnie … I ważne jest, że to praca zarówno nasza, jak i Stanów Zjednoczonych Ameryki. To sugeruje, że jesteśmy bardzo blisko realnego rezultatu," powiedział.
Ukraińscy negocjatorzy kierowani przez wysokiego rangą urzędnika Rustema Umerowa odbyli serię spotkań z amerykańskimi wysłannikami, w tym niedawne rozmowy na Florydzie.
Rosyjski negocjator Kirill Dmitriev, wysłannik ds. inwestycji prezydenta Władimira Putina, prowadził również odrębne rozmowy z amerykańskimi urzędnikami w tym samym miejscu.
Urzędnicy zarówno z Ukrainy, jak i z Rosji poinformowali, że ich delegacje wracają w poniedziałek do kraju, by złożyć raport z przebiegu dyskusji.
Plan USA
Zełenski powiedział, że negocjacje koncentrowały się na 20‑punktowym planie pokojowym zaproponowanym przez amerykańskich wysłanników, który był przedmiotem dyskusji przez kilka tygodni, po tym jak wcześniejsze wersje zostały skrytykowane przez Ukrainę i partnerów europejskich jako faworyzujące Moskwę.
"Nie wszystko jest w nim idealne, ale plan jest," powiedział.
Dodał, że rozmowy obejmowały również gwarancje bezpieczeństwa, których Ukraina oczekuje, by odstraszyć przyszłą agresję rosyjską, oraz plany gospodarczej odbudowy kraju.
"Podstawowy blok wszystkich dokumentów jest gotowy," powiedział Zełenski. "Są sprawy, do których nie jesteśmy przygotowani. I jestem pewien, że są sprawy, do których Rosjanie nie są przygotowani."
Za amerykański zespół negocjacyjny odpowiadali Steve Witkoff i Jared Kushner, zięć prezydenta USA Donalda Trumpa.
Moskwa bagatelizuje rozmowy
Kreml powiedział, że weekendowe rozmowy w Miami nie stanowiły przełomu, jak podały rosyjskie media.
Dodano, że kontakty Dmitriewa z Witkoffem i Kushnerem były częścią "procesu roboczego."
Moskwa stwierdziła także, że potrzebuje wyjaśnień, czy amerykańska koordynacja z Ukrainą i Europą w sprawie planu pokojowego jest zgodna z duchem wcześniejszych rozmów między Putinem a Trumpem.
W swoim wieczornym wystąpieniu Zełenski powiedział, że utrzymanie presji na Moskwę jest niezbędne.
"Obniżenie ceny rosyjskiej ropy, silne sankcje międzynarodowe i ciągła presja — to może przekonać nawet upartych," powiedział.