Od momentu objęcia funkcji ambasadora USA we Francji w ubiegłym roku, Charles Kushner wywołuje zamieszanie wśród francuskich władz i dyplomatów. Krytycy wskazują, że ignoruje francuskie zwyczaje urzędowe, nie uczy się języka i działa w sposób, który odbiega od tradycyjnych standardów dyplomatycznych.
Kilka tygodni po przybyciu do Paryża Kushner opublikował list otwarty do prezydenta Emmanuela Macrona, zarzucając Francji niewystarczające działania przeciwko antysemityzmowi. Macron uznał publikację listu za „nieakceptowalną” dla dyplomaty i wezwał ambasadora do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Kushner nie stawił się na wezwanie. Podobnie nie pojawił się w kolejnym terminie związanym z komentarzami amerykańskiego Departamentu Stanu po zabójstwie francuskiego działacza skrajnej prawicy.
Jak donosi Reuters, francuskie źródło dyplomatyczne poinformowało, że po ponownym braku obecności Kushnera po wezwaniu, miał on zostać tymczasowo pozbawiony możliwości spotkań z urzędnikami państwowymi. Według doniesień ambasador zadzwonił jednak do ministra Jean-Noela Barrota we wtorek, deklarując, że ,,nie chce ingerować w naszą debatę publiczną”.
Według oświadczenia ambasady USA rozmowa telefoniczna między Barrotem i Kushnerem była szczera i przyjazna, a obie strony potwierdziły chęć współpracy w wielu kwestiach dotyczących obu państw, szczególnie w ramach obchodów 250-lecia stosunków dyplomatycznych.
Ekspert prawa publicznego Julien Jeanneney określił działania Kushnera jako „spór o władzę” z francuskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Trumpowscy ambasadorowie wywołują kontrowersje również w innych europejskich krajach. W Polsce ambasador Tom Rose zerwał kontakty z Marszałkiem Sejmu, a w Belgii Bill White został wezwany przez resort dyplomacji, po tym jak zarzucił antysemityzm w związku z ograniczeniami dotyczącymi nieautoryzowanych obrzezań.
Kushner, będący ortodoksyjnym Żydem, według źródeł amerykańskich i francuskich, bardziej koncentruje się na walce z antysemityzmem niż na promowaniu programu „Make America Great Again”.
Philippe Karsenty, rzecznik Comité Trump France, podkreśla, że ambasador traktuje antysemityzm jako „śmiertelny wirus”.
„Chodzi o to, aby Francja w 2026 roku nie była taka sama jak Francja w 1939 roku” - powiedział Karsenty.
Charles Kushner jest ojcem Jareda Kushnera, wysłannika Trumpa oraz męża córki prezydenta USA, Ivanki.








