Premier Donald Tusk zapowiedział w poniedziałek, że rząd rozważy ponowne działania mające na celu obniżenie cen paliw, jeśli ich wahania będą się utrzymywać. Jak zaznaczył, rozwiązanie mogłoby zostać wprowadzone na dwa ostatnie tygodnie wakacji, kiedy wielu Polaków będzie wracało z letnich wyjazdów.
„Jeśli się okaże, że sytuacja znowu jest niestabilna, że ceny znowu mogą pójść w górę, to zaproponujemy takie rozwiązanie, żeby przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji - wprowadzić, mimo tej blokady, regulowane ceny” – powiedział Donald Tusk.
Szef rządu poinformował również, że jeszcze w poniedziałek zamierza omówić tę kwestię z ministrem finansów.
W marcu polskie władze zdecydowały się na interwencję na rynku paliw w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen energii wywołany wojną USA i Izraela przeciwko Iranowi. Ograniczenia zostały zniesione pod koniec czerwca, gdy sytuacja na Bliskim Wschodzie chwilowo się uspokoiła. W ostatnich tygodniach surowce ponownie jednak podrożały wraz z przedłużającym się konfliktem.



















