Niebezpieczne stężenia PM10 w wielu miastach w Polsce
Według ekspertów, nadmiar PM10 może powodować podrażnienia oczu, nosa i gardła, a także stanowić poważne zagrożenie dla osób cierpiących na astmę lub choroby serca.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty SMS do mieszkańców ośmiu województw, ostrzegając przed bardzo złym stanem powietrza.
Według informacji przekazanych przez TVP World, wiadomości wysłane przez RCB zawierają zalecenia dotyczące ograniczenia przebywania na zewnątrz oraz unikania intensywnego wysiłku fizycznego na świeżym powietrzu. Powodem są znacznie podwyższone poziomy zanieczyszczeń powietrza w objętych ostrzeżeniem regionach.
Komunikaty koncentrują się na wysokich stężeniach pyłu PM10, czyli cząstek stałych o średnicy do 10 mikrometrów, które są jednym z podstawowych wskaźników jakości powietrza.
Według ekspertów, nadmiar PM10 może powodować podrażnienia oczu, nosa i gardła, a także stanowić poważne zagrożenie dla osób cierpiących na astmę lub choroby serca. Smog może również zawierać rakotwórcze metale oraz związki organiczne.
Organizacja Polski Alarm Smogowy oceniła, że sytuacja osiągnęła poziom kryzysowy. Przedstawiciele grupy zaznaczyli, że od dwóch tygodni w Polsce utrzymuje się stan, który określili jako wyjątkowo niebezpieczny.
Zdaniem organizacji, poziomy zanieczyszczeń wzrosły do wartości nienotowanych od wielu lat i stanowią realne zagrożenie dla zdrowia oraz życia ludzi.
Jako jedno z najbardziej dotkniętych miast wskazano Rzeszów. Problemy z jakością powietrza odnotowano również m.in. w Łomży, Gdańsku, Krakowie oraz Katowicach.
W niektórych miejscowościach stężenie PM10 miało przekraczać dopuszczalne sezonowe normy nawet ponad sześciokrotnie.
Władze Rzeszowa poinformowały, że w piątek mieszkańcy będą mogli korzystać z bezpłatnej komunikacji miejskiej, co ma pomóc w ograniczeniu emisji spalin. Eksperci zwracają jednak uwagę, że ruch samochodowy nie jest głównym źródłem zimowego zanieczyszczenia powietrza.
Z danych Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami wynika, że w okresie zimowym od 80 do 90 procent pyłu PM10 pochodzi z ogrzewania domów, w szczególności z instalacji opalanych węglem.