Sikorski: presja ekonomiczna kluczem do rozmów pokojowych z Rosją
Zdaniem szefa polskiej dyplomacji tylko konsekwentne i skoordynowane sankcje gospodarcze mogą realnie wpłynąć na Moskwę.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ocenił w niedzielę, że Rosja podejmie poważne rozmowy pokojowe z Ukrainą dopiero wtedy, gdy dalsza presja gospodarcza uświadomi jej przywództwu, iż kontynuowanie wojny nie pozwoli osiągnąć zakładanych celów.
W rozmowie dla TVP World określił, że trwałe porozumienie będzie możliwe dopiero w momencie, gdy rosyjskie elity polityczne uznają inwazję na Ukrainę za strategiczny błąd i zaakceptują, że odbudowa imperium przy użyciu siły nie jest realna.
Szef polskiej dyplomacji zwrócił uwagę, że długotrwałe sprawowanie władzy sprzyja oderwaniu decydentów od rzeczywistości.
Za kluczowe narzędzie wpływu na Moskwę uznał konsekwentne i skoordynowane sankcje gospodarcze. Podkreślił, że Polska należy do państw najbardziej aktywnie zabiegających w Unii Europejskiej o zaostrzenie ograniczeń wobec rosyjskiego sektora finansowego, energetycznego oraz dostępu do zachodnich technologii.
Sikorski zaznaczył, że restrykcje uderzające w dochody z eksportu ropy, uzupełnione limitami cenowymi oraz ograniczeniami w ubezpieczeniach i transporcie, znacząco zmniejszyły możliwości finansowe Rosji. Choć skutki tych działań nie przekładają się natychmiast na decyzje polityczne, w dłuższej perspektywie mogą zawęzić pole manewru Kremla.
Zwrócił również uwagę na rosnącą zależność Rosji od partnerów o niestabilnej sytuacji politycznej, takich jak Wenezuela. Współpraca energetyczna z Caracas ma świadczyć o kurczącym się gronie partnerów gospodarczych Moskwy i narażać ją na dodatkowe ryzyko wynikające z sankcji, problemów logistycznych oraz zmienności cen ropy na światowych rynkach.
Sikorski ostrzegł, że propozycje dopuszczające pozostawienie Rosji kontroli nad częścią terytoriów wschodniej Ukrainy oznaczałyby nagradzanie agresji. Zwrócił uwagę, że nawet ograniczone żądania terytorialne mogą być przez Kreml postrzegane jako ustępstwo.
Jednocześnie przestrzegł przed zamrażaniem konfliktu bez solidnych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Jego zdaniem Ukraina musi mieć możliwość integracji z Unią Europejską oraz zdolność skutecznej obrony swoich granic po zakończeniu działań zbrojnych, w przeciwnym razie ryzyko wybuchu kolejnej wojny pozostanie wysokie.
Odnosząc się do bezpieczeństwa transatlantyckiego, Sikorski podkreślił konieczność wzmacniania europejskiego przemysłu obronnego niezależnie od wyniku przyszłych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Zaznaczył, że ewentualne przesunięcie uwagi USA w stronę Azji może ograniczyć ich zdolność do wspierania Europy.
Dodał, że do końca obecnej dekady Europa powinna dysponować siłami zbrojnymi na tyle silnymi, by Rosja nie zdecydowała się ich sprawdzić.
Sikorski wskazał także, że obecność wojsk amerykańskich w Polsce przynosi korzyści obu stronom. Zaznaczył, że utrzymanie żołnierzy USA w Polsce jest dla Waszyngtonu tańsze niż w kraju. Zwrócił uwagę, że Stany Zjednoczone planują dalsze inwestycje w swoje bazy wojskowe na terytorium Polski.