POLITYKA
2 min. czytania
Szef MSZ: UE powinna wzmocnić zdolność reagowania na kryzysy w sąsiedztwie
Radosław Sikorski zwrócił uwagę, że Europa powinna być w stanie samodzielnie prowadzić ograniczone operacje bezpieczeństwa, bez nadmiernego polegania na sojusznikach.
Szef MSZ: UE powinna wzmocnić zdolność reagowania na kryzysy w sąsiedztwie
ARCHIWUM: Radosław Sikorski uczestniczy w konferencji prasowej w Paryżu 7 stycznia 2026 r. / AP Archive

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w poniedziałek wezwał do powołania finansowanych z budżetu Unii Europejskiej sił szybkiego reagowania, które mogłyby być wykorzystywane w sytuacjach kryzysowych w bezpośrednim sąsiedztwie Wspólnoty.

Jak przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie opublikowanym na platformie X po spotkaniu z szefową irlandzkiej dyplomacji Helen McEntee, Sikorski podkreślił, że Unia Europejska powinna być bardziej zdolna do działania w swoim najbliższym otoczeniu.

Wskazał przy tym na potencjalne kryzysy w regionach takich jak Bałkany czy możliwe pogorszenie sytuacji w Libii.

Szef polskiej dyplomacji zaznaczył również, że chce, aby siły szybkiego reagowania, które – jak podkreślił – „teoretycznie już mamy ,były finansowane z budżetu europejskiego i były do użycia zgodnie z uzgodnionymi zasadami użycia broni i  mogli tam służyć ochotnicy z krajów członkowskich”.

Sikorski zwrócił uwagę, że Europa powinna być w stanie samodzielnie prowadzić ograniczone operacje bezpieczeństwa, bez nadmiernego polegania na sojusznikach.

W jego ocenie Stany Zjednoczone słusznie wskazują, że odstraszanie Rosji w najbliższym otoczeniu NATO jest zadaniem całego sojuszu, jednak w mniejszych operacjach Europa powinna być w stanie działać samodzielnie, bez konieczności stałego proszenia o wsparcie.

Na zakończenie Sikorski podkreślił, że wzmocnienie europejskich zdolności obronnych uczyniłoby Unię „bardziej wiarygodnym sojusznikiem dla USA i bardziej wiarygodnym kontynentem dla naszych konkurentów i przyjaciół”.

ŹRÓDŁO:Anadolu Agency