POLITYKA
2 min. czytania
Kosiniak-Kamysz i Sikorski podsumowali szczyt NATO. Efekty powyżej oczekiwań
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ocenili, że Polska zrealizowała swoje cele podczas szczytu NATO w Ankarze.
Kosiniak-Kamysz i Sikorski podsumowali szczyt NATO. Efekty powyżej oczekiwań
Szczyt NATO w Turcji / AP

Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski podsumowali w środę wieczorem dwudniowy szczyt NATO w Ankarze po powrocie do Polski. Podczas wspólnej konferencji prasowej w Warszawie przedstawili ocenę efektów wydarzenia.

Minister obrony narodowej podkreślił, że podczas szczytu wszystkie państwa Sojuszu zadeklarowały „więcej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę swojego terytorium, za niezależność łańcucha dostaw i produkcję zbrojeniową”. Ocenił również, że wydarzenie w Ankarze potwierdziło NATO.

Jak zaznaczył Kosiniak-Kamysz, Polska osiągnęła wszystkie wyznaczone cele. 

„Wszystkie nasze cele, które mieliśmy z panem premierem Sikorskim, które miała Polska wspólnie z prezydentem, który uczestniczył w szczycie, zostały zrealizowane” – wskazał szef MON.

Wśród najważniejszych rezultatów wymienił plany rozszerzenia sieci rurociągów paliwowych na wschód i południe Europy oraz do państw bałtyckich.

PowiązaneTRT Polski - NATO zainwestuje 27 mld euro we wschodnią flankę. Polska od miesięcy zabiegała o ten projekt

Kosiniak-Kamysz zwrócił również uwagę na rozwój współpracy transatlantyckiej. W tym kontekście wskazał na umowę z firmą Anduril dotyczącą produkcji pocisków Barracuda-500M oraz porozumienie obejmujące serwisowanie w Europie pocisków PAC-3 wykorzystywanych w systemie Patriot.

PowiązaneTRT Polski - Szczyt NATO w Ankarze. Kosiniak-Kamysz o Patriotach, wsparciu dla Ukrainy i jedności Sojuszu
PowiązaneTRT Polski - Polska będzie produkować amerykańskie pociski Barracuda. Podpisano umowę z Anduril Industries

Radosław Sikorski ocenił, że rezultaty szczytu są powyżej oczekiwań. Podkreślił, że polska delegacja prezentowała spójne stanowisko, dzięki czemu głos Polski był wyraźnie słyszalny podczas rozmów.

Minister spraw zagranicznych zaznaczył, że nie może ujawniać szczegółów zamkniętych obrad, jednak zapewnił, że dyskusje odbywały się w dobrej atmosferze. Jak podkreślił „to była naprawdę dobra, sojusznicza rozmowa i w spokojniejszej atmosferze niż niektóre wypowiedzi publiczne”.

Sikorski zwrócił również uwagę, że podczas szczytu prezydent Karol Nawrocki uwzględnił stanowisko rządu. Jak ocenił, przełożyło się to na większą widoczność polskiego stanowiska wśród sojuszników.

„Różnie z tym w przeszłości bywało, tym razem prezydent potraktował stanowisko rządu poważnie, i Polska mówiła zgodnie ze swoimi strategicznymi interesami. Między innymi dzięki temu nasz głos był prominentny i słyszalny” – powiedział szef polskiej dyplomacji.

Sikorski poinformował także, że polskiej dyplomacji udało się podkreślić znaczenie formatu E5. Jak wyjaśnił, grupa ta reprezentuje wszystkie regiony Europy, a jej rola ma zapobiegać sytuacji, w której państwa Europy Zachodniej podejmowałyby decyzje dotyczące Europy Wschodniej lub Południowej.

„Polska dyplomacja osiągnęła to, że w dwóch formatach, zarówno spotkania sojuszniczego jak i dokumentów podkreśliliśmy wagę formatu E5, a więc grupę państw, która reprezentuje wszystkie regiony Europy; bardzo ważne jest, by Zachód Europy nie próbował decydować za Europą Wschodnią czy Południe” – powiedział wicepremier.

ŹRÓDŁO:PAP