Groźby bombowe zakłóciły funkcjonowanie szkół w Warszawie
Zgodnie z polskim prawem, składanie fałszywych zawiadomień o podłożeniu bomby stanowi poważne przestępstwo, za które grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
W środę w Warszawie przeprowadzono ewakuacje w wielu szkołach i przedszkolach po tym, jak placówki otrzymały informacje o możliwych ładunkach wybuchowych.
Według informacji przekazanych przez rzeczniczkę policji, Martę Haberską, funkcjonariusze odebrali kilkadziesiąt zgłoszeń dotyczących groźb bombowych.
Według doniesień uczniowie, w tym także najmłodsze dzieci z przedszkoli, zostali przeniesieni w bezpieczne miejsca. W działania zaangażowano policję oraz specjalistyczne jednostki zajmujące się rozpoznaniem materiałów wybuchowych. Kontrole objęły m.in. Mokotów, Ursynów i Wilanów.
HaloUrsynow przekazało, że ewakuacje objęły liczne placówki edukacyjne, co doprowadziło do zakłóceń w prowadzeniu zajęć. W jednym z przypadków przerwany został egzamin z języka angielskiego, a uczniowie musieli opuścić budynek w trakcie jego trwania.
Przed niektórymi szkołami gromadzili się rodzice, podczas gdy służby zabezpieczały teren. Władze apelowały o zachowanie spokoju i powstrzymanie się od spekulacji dotyczących charakteru zgłoszeń.
Podobne sytuacje odnotowano również w Poznaniu. W jednym przypadku zdecydowano się na ewakuację budynku.
Zdarzenia te wpisują się w szerszą falę gróźb kierowanych w ostatnich tygodniach do placówek edukacyjnych w całym kraju. Władze zwracają uwagę, że wiadomości tego typu często rozsyłane są drogą mailową i mogą być elementem skoordynowanych działań mających na celu wywołanie chaosu.
Policja zaznacza, że każde zgłoszenie musi być sprawdzone zgodnie z obowiązującymi procedurami, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa uczniów i pracowników.
Zgodnie z polskim prawem, składanie fałszywych zawiadomień o podłożeniu bomby stanowi poważne przestępstwo, za które grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.