Unia Europejska wezwała Serbię do szybkiego powołania nowego parlamentu i rządu po zatwierdzeniu wyników przedterminowych wyborów parlamentarnych z 25 października. Bruksela zwróciła także uwagę na zastrzeżenia obserwatorów wyborów dotyczące przewagi ugrupowania rządzącego, w tym zarzutów o wykorzystywanie zasobów państwowych i wywieranie presji na wyborców.
Wspólne oświadczenie wydały szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oraz komisarz do spraw rozszerzenia Marta Kos. Jak zaznaczyły, zatwierdzenie wyników powinno umożliwić płynne przekazanie władzy i niezwłoczne utworzenie nowych instytucji.
„Parlament i rząd powinny zostać powołane bez zwłoki, aby rozpocząć rozwiązywanie najważniejszych problemów, z którymi mierzy się Serbia” – podkreślono w oświadczeniu.
Unia Europejska odniosła się również do wstępnych ustaleń międzynarodowej misji obserwującej wybory. Według nich przygotowania do głosowania przebiegały na ogół sprawnie, a procedury wyborcze w większości lokali oceniono pozytywnie.
Obserwatorzy wskazali jednak także na nieprawidłowości, które mogły sprzyjać partii rządzącej. Wśród zgłoszonych zastrzeżeń znalazły się domniemane wykorzystywanie zasobów państwowych, stronniczość mediów, zastraszanie wyborców oraz wywieranie nacisków na kandydatów i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. Odnotowano również zakłócenia wydarzeń kampanijnych i przypadki przemocy fizycznej.
Kallas i Kos zadeklarowały gotowość do ścisłej współpracy z nowym serbskim rządem w kwestiach kluczowych dla procesu integracji europejskiej.
„Unia Europejska jest gotowa wesprzeć reformy i pomóc przekształcić je w szanse dla mieszkańców Serbii” - przekazano w oświadczeniu.
Opozycja wspierana przez studentów zdobyła 52,71% głosów w przedterminowych wyborach parlamentarnych, uzyskując 140 mandatów w 250-osobowym parlamencie. Ugrupowanie Zjednoczona Serbia prezydenta Aleksandara Vucicia otrzymało 39,17% głosów, co przełożyło się na 104 miejsca w parlamencie.




















