Izrael chce, aby USA zaatakowały Iran, Trump preferuje twardą dyplomację: raport

Przedstawiciele Izraela oświadczyli, że Tel Awiw wolałby, aby Stany Zjednoczone zaatakowały Iran, ostrzegając, że powstrzymanie się od takich działań będzie miało „konsekwencje”.

By
Izraelscy urzędnicy powiedzieli, że Izrael woli, aby USA zaatakowały Iran. / Reuters

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zwołał naradę bezpieczeństwa, w której uczestniczyli wysokiej rangi urzędnicy, w tym szef sztabu armii Eyal Zamir, który niedawno wrócił ze Stanów Zjednoczonych, gdzie prowadził rozmowy z amerykańskimi oficjelami na temat Iranu, podały lokalne media.

W spotkaniu miał także uczestniczyć dyrektor Mossadu David Barnea, poinformował w niedzielę państwowy nadawca KAN.

Według doniesień Zamir podróżował do USA prywatnym samolotem zamiast wojskowego, by uniknąć wykrycia, i starał się przekonać Waszyngton do przeprowadzenia ataku na Iran.

W piątek w Pentagonie odbyły się rozmowy między najwyższymi rangą generałami amerykańskimi i izraelskimi w związku z narastającymi napięciami z Iranem – poinformowało dwóch amerykańskich urzędników agencję Reuters, prosząc o zachowanie anonimowości.

Urzędnicy nie przedstawili szczegółów rozmów za zamkniętymi drzwiami między amerykańskim generałem Danem Caine'em, przewodniczącym Kolegium Szefów Sztabów, a Zamirem.

Stany Zjednoczone zwiększyły swoją obecność na morzu i wzmocniły obronę powietrzną na Bliskim Wschodzie po tym, jak prezydent Donald Trump wielokrotnie groził Iranowi, próbując wywrzeć presję, by usiadł do negocjacji. Przywództwo Iranu ostrzegło przed konfliktem regionalnym, gdyby USA zaatakowały ten kraj.

Zamir przewiduje

Zamir przewiduje, że USA przeprowadzą atak wojskowy na Iran w ciągu dwóch tygodni do dwóch miesięcy, podały lokalne media.

„To okres niepewności,” cytowało Zamira Army Radio podczas narady oceniającej sytuację.

Zamir powiedział, że uważa, iż amerykańskie uderzenie na Teheran nastąpi „w ciągu dwóch tygodni do dwóch miesięcy.”

Radio dodało, że atak USA na Teheran nie jest spodziewany w najbliższych dniach.

„USA nie dzielą się wszystkimi informacjami z Izraelem i wyłączają go z procesów decyzyjnych” — podał nadawca.

Nadawca dodał także, że Izrael obawia się, iż Trump mógłby zawrzeć porozumienie z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego “bez uwzględnienia irańskich pocisków balistycznych”.

Twarde negocjacje

Minister obrony Izraela Israel Katz spotkał się z Zamirem po jego rozmowach w Waszyngtonie, jak poinformowało biuro Katza. Celem spotkania było omówienie sytuacji w regionie oraz „gotowości operacyjnej izraelskich sił zbrojnych na każdy możliwy scenariusz”.

Anonimowy izraelski urzędnik zaangażowany w dyskusje twierdził, że Trump chce prowadzić twarde negocjacje z Iranem, które — zdaniem tego urzędnika — doprowadziłyby do rozmontowania jego programu nuklearnego.

Izraelscy urzędnicy powiedzieli, że Izrael woli, by USA zaatakowały Iran, ostrzegając, że powstrzymanie się od takiego działania miałoby „konsekwencje”, w tym — jak opisali — postępy Iranu w dążeniu do posiadania broni jądrowej.

Izraelscy urzędnicy przekazali także swoim amerykańskim odpowiednikom swoje „obawy” dotyczące irańskiego programu rakiet balistycznych związanego z potencjałem nuklearnym.

Władze izraelskie nie wydały oficjalnego oświadczenia w sprawie spotkania.

Izraelski dziennik finansowy The Calcalist szacuje, że koszt ewentualnej wojny z Iranem może osiągnąć 10 miliardów dolarów.

Według gazety niektórzy wysoko postawieni urzędnicy izraelskiego aparatu bezpieczeństwa obawiają się, że kolejna runda walk z Iranem mogłaby kosztować dziesiątki miliardów szekli, „w zależności od długości i charakteru konfliktu”.