Tusk: Polska nie wyśle żołnierzy do Grenlandii

Premier powiedział także, że żaden scenariusz nie może być całkowicie wykluczony w kontekście działań administracji Trumpa.

By
Donald Tusk przybywa na szczyt Koalicji Chętnych do Pałacu Elizejskiego w Paryżu, Francja, 6 stycznia 2026 r. / Reuters

Premier Donald Tusk oświadczył w czwartek podczas konferencji prasowej w Warszawie, że Polska nie planuje wysyłania żołnierzy do Grenlandii.

Jednocześnie Tusk zaznaczył, że atak jednego państwa NATO na terytorium innego oznaczałby “koniec świata, jaki znamy”, jak podał polski nadawca publiczny TVP World.

Premier podkreślił, że światowy porządek oparty na solidarności w ramach NATO do tej pory powstrzymywał agresywne działania – zarówno te związane z komunizmem, terroryzmem, jak i innymi formami przemocy – przed destabilizacją międzynarodową.

Tusk dodał, że żaden scenariusz nie może być całkowicie wykluczony. 

“Biorąc pod uwagę dotychczasowe działania administracji prezydenta Trumpa, to każdy scenariusz jest możliwy” – określił premier.

W kontekście europejskiej jedności zaznaczył, że w razie osłabienia relacji transatlantyckich kluczowa będzie współpraca z państwami, które wciąż wspierają zachodnią architekturę bezpieczeństwa.

Dania i Grenlandia odrzuciły propozycje sprzedaży terytorium, potwierdzając duńską suwerenność nad wyspą.

Francja, Dania, Szwecja i Niemcy zwiększają swoją obecność wojskową na Grenlandii poprzez ćwiczenia i misje rozpoznawcze, podczas gdy prezydent USA Donald Trump nalegał, aby terytorium “znalazło się w rękach USA” w celu przeciwdziałania Rosji i Chinom.

Po spotkaniu w Białym Domu w środę duński minister spraw zagranicznych Lars Lokke Rasmussen stwierdził, że rozmowy nie zmieniły stanowiska Amerykanów.