Niemcy: Wilgotne warunki ograniczyły skutki wycieku ropy
Policja wszczęła dochodzenie w sprawie domniemanego nieumyślnego skażenia gleby i wód.
Około 200 tysięcy litrów ropy wyciekło z rurociągu w środę podczas incydentu, do którego doszło w trakcie przygotowań do planowanych testów bezpieczeństwa — poinformowała rzeczniczka rafinerii PCK.
Skażenie objęło teren o powierzchni mniej więcej dwóch hektarów. Wilgotne warunki ograniczyły jednak wnikanie ropy w głąb ziemi, a lokalne służby ochrony środowiska oceniły, że wody gruntowe oraz pobliskie cieki wodne prawdopodobnie nie zostały naruszone.
Jak przekazał minister środowiska Brandenburgii, Daniel Keller, który odwiedził miejsce zdarzenia niedaleko polskiej granicy w czwartek, działalność rafinerii PCK pozostaje na razie nienaruszona. Magazyny ropy są wciąż zapełnione, a zakład ma możliwość pozyskiwania surowca od innych dostawców.
Zgodnie z informacjami rzeczniczki PCK, sam rurociąg nie uległ uszkodzeniu.
Przyczyną wycieku było poluzowanie się dwóch śrub zabezpieczających na stacji zaworowej, co doprowadziło do uwolnienia ropy znajdującej się w rurociągu pod wysokim ciśnieniem.
Nieszczelność została usunięta po około dwóch i pół godzinach.
Policja wszczęła dochodzenie w sprawie domniemanego nieumyślnego skażenia gleby i wód. Teren wokół miejsca wycieku został odgrodzony, a usuwanie zanieczyszczonej ziemi ma potrwać kilka dni — przekazała lokalna starosta Karina Doerk w rozmowie z regionalnym nadawcą rbb.