Dwóch szwedzkich europosłów twierdzi, że w niedzielę uniemożliwiono im podróż do Izraela, mimo że posiadali zezwolenia na wjazd oraz wymagane dokumenty.
Jonas Sjostedt i Hanna Gedin, należący do Grupy Lewicy w Parlamencie Europejskim, zostali zatrzymani przed wejściem na pokład samolotu z Aten do Tel Awiwu.
Politycy planowali udać się na okupowany Zachodni Brzeg i do Wschodniej Jerozolimy. W programie ich wizyty były spotkania z przedstawicielami organizacji Save the Children, odwiedziny w obozach dla uchodźców oraz rozmowy z izraelskimi i palestyńskimi organizacjami zajmującymi się prawami człowieka.
Europosłowie chcieli zebrać relacje dotyczące – jak określili – pogarszającej się sytuacji oraz apartheidu na Zachodnim Brzegu.
Sjostedt ocenił, że odmowa wjazdu miała podłoże polityczne. Jego zdaniem była związana z ich krytyką wobec Izraela oraz poparciem dla pociągnięcia izraelskich ministrów do odpowiedzialności przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym.
Gedin stwierdziła natomiast, że niedopuszczalne jest uniemożliwianie przedstawicielom europejskim zobaczenia sytuacji na miejscu i spotkania z osobami, których ona dotyczy, podczas gdy izraelscy politycy mogą swobodnie podróżować po Europie.
Grupa Lewicy w Parlamencie Europejskim przekazała informacje o incydencie do biura przewodniczącej Parlamentu Europejskiego. Uznała także odmowę wjazdu za atak na instytucje Unii Europejskiej.

Jak donosi agencja Anadolu, Izrael nadal blokuje dostawy uzgodnionych ilości żywności, leków, materiałów medycznych, materiałów do budowy schronień oraz prefabrykowanych domów do Strefy Gazy. Na terenie enklawy mieszka około 2,4 mln Palestyńczyków, w tym 2,15 mln osób przesiedlonych, znajdujących się w katastrofalnych warunkach.
Według danych Ministerstwa Zdrowia w Gazie, łączna liczba ofiar izraelskiej wojny w Strefie Gazy od października 2023 roku wzrosła do 73 420 zabitych i 174 369 rannych.


















