Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas niedzielnej konferencji prasowej w Warszawie mówił o działaniach lobbystycznych prowadzonych przeciwko przyjęciu programu SAFE. W swojej wypowiedzi odniósł się krytycznie do aktywności instytutu Ordo Iuris, który – według niego – zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych podejmuje inicjatywy mające zniechęcić do wdrożenia tego mechanizmu.
Szef dyplomacji nawiązał do wypowiedzi prezesa zarządu Ordo Iuris Jerzego Kwaśniewskiego. Adwokat miał wskazywać, że przyjęcie programu SAFE oznaczałoby przekazanie kluczowego wpływu na kształtowanie polskiej strategii obronnej urzędnikom Unii Europejskiej. Według tej opinii budżet przeznaczony na zbrojenia przestałby być narzędziem polskiej polityki i rozwoju, a jego kontrola miałaby trafić pod wpływy związane z Brukselą i Niemcami.
Sikorski stanowczo odrzucił te twierdzenia. Podkreślił, że są one niezgodne z rzeczywistością i wprowadzają opinię publiczną w błąd. Jak zaznaczył, program nie zakłada przekazania kontroli nad polskim budżetem obronnym. Wyjaśnił również, że wszystkie przedsięwzięcia, które mają zostać sfinansowane z pożyczki w ramach SAFE, zostały przygotowane przez Wojsko Polskie oraz w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Podczas konferencji obecny był także wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Zwrócił on uwagę, że uwolnienie części środków budżetowych dzięki mechanizmowi SAFE może stworzyć dodatkowe możliwości zakupowe. Jeśli takie będzie stanowisko polskiej armii, fundusze te mogą zostać przeznaczone między innymi na nabycie kolejnego uzbrojenia na rynku amerykańskim.
Ustawa wdrażająca program SAFE została już przekazana prezydentowi. Głowa państwa ma czas do 20 marca na podjęcie decyzji dotyczącej jej podpisania.





