Francja gotowa działać, ale po uspokojeniu się sytuacji na Bliskim Wschodzie
Macron zaznaczył, że ewentualne operacje mogłyby zostać podjęte dopiero po zakończeniu najbardziej intensywnej fazy konfliktu.
Emmanuel Macron oświadczył we wtorek, że Francja nie weźmie udziału w działaniach mających na celu zabezpieczenie Cieśniny Ormuz w obecnej sytuacji konfliktu, odrzucając apel prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa o wsparcie.
Podczas posiedzenia rady obrony Macron zaznaczył, że jego kraj mógłby w przyszłości uczestniczyć w eskortowaniu statków na tym strategicznym szlaku morskim, podkreślił jednak, że byłoby to możliwe dopiero po zakończeniu najbardziej intensywnej fazy konfliktu.
Wskazał, że Francja nie jest stroną konfliktu, dlatego nie będzie angażować się w działania mające na celu otwarcie lub przejęcie kontroli nad szlakiem w obecnych warunkach.
Dodał, że po ustaniu najcięższych walk Francja, wspólnie z innymi państwami, jest gotowa wziąć odpowiedzialność za system eskorty statków. Wskazał jednak, że wymaga to szerokich przygotowań politycznych i technicznych oraz współpracy z uczestnikami transportu morskiego, ubezpieczycielami i służbami operacyjnymi.
Prezydent Francji już wcześniej informował, że wraz z sojusznikami rozważa przygotowanie „defensywnej” misji mającej na celu przywrócenie żeglugi w cieśninie.
We wtorek prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump skrytykował państwa NATO, określając ich postawę jako „nierozsądną”, i stwierdził, że USA nie potrzebują wsparcia.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer poinformował, że Londyn współpracuje z partnerami nad „realnym” planem przywrócenia żeglugi, jednocześnie wykluczając misję NATO. Podobne stanowisko zajęli przedstawiciele Niemiec, podkreślając, że konflikt nie leży w zakresie działań Sojuszu.
Od udziału w operacjach wojskowych w rejonie Cieśniny Ormuz zdystansowały się również Japonia, Australia, Polska, Hiszpania, Grecja i Szwecja.
Ceny ropy na świecie wzrosły o 40–50%. To efekt ataków Iranu na statki, a także uderzeń z użyciem rakiet i dronów w Zatoce w odpowiedzi na działania wojenne Stanów Zjednoczonych i Izraela.