Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ocenił, że Rosja może przygotowywać operację pod fałszywą flagą. Jego wypowiedź była reakcją na słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, który zagroził odpowiedzią wobec europejskich państw, które miałyby brać udział w atakach dronów na terytorium Rosji.
Putin stwierdził, że Rosja zareaguje, jeśli drony będą kierowane przeciwko rosyjskim obiektom z terytorium krajów europejskich.
„Oni rozumieją, że nadejdzie odpowiedź. Myślę, że wszyscy to rozumieją albo powinni rozumieć” – powiedział rosyjski przywódca we wtorek.
Sikorski odniósł się do tych słów, porównując je do jednej z najbardziej znanych prowokacji w historii Europy.
„To brzmi jak zapowiedź prowokacji. Spodziewam się ataku na terytorium Rosji pod fałszywą flagą, na który Putin ‚odpowie.’ Przypominam, że w sierpniu 1939 roku Abwehra zaaranżowała ‚polski’ atak na radiostację w Gliwicach aby dać sobie pretekst do wojny” – napisał szef polskiej dyplomacji na platformie X we wtorek.
Prowokacja gliwicka do której nawiązał Sikorski była operacją nazistowskich Niemiec, w której niemieccy agenci udawali polskich napastników. Wydarzenie zostało później wykorzystane przez Adolfa Hitlera jako jeden z argumentów uzasadniających rozpoczęcie inwazji na Polskę 1 września 1939 roku.
Polska wielokrotnie ostrzegała przed możliwością rosyjskich działań sabotażowych, wojny hybrydowej oraz operacji dezinformacyjnych wymierzonych w państwa NATO.








