Kierowcy z Niemiec coraz częściej przyjeżdżają do polskich miejscowości przy granicy, aby zatankować tańsze paliwo. Jak informuje TVP World, zjawisko to nasiliło się wraz ze wzrostem cen paliw, który jest związany z wojną na Bliskim Wschodzie.
Według doniesień w wielu przygranicznych miejscowościach w Polsce pojawiły się długie kolejki na stacjach benzynowych, odnotowano nawet braki paliwa. Zjawisko określane jest jako „turystyka paliwowa”.
W Świnoujściu część stacji paliw miała w miniony weekend wyczerpać zapasy benzyny. Prezydent miasta Joanna Agatowska zaapelowała do właścicieli stacji o monitorowanie sprzedaży oraz wprowadzenie ograniczeń dla kierowców z Niemiec. Zaproponowała, aby przez granicę można było przewieźć jedynie jeden kanister paliwa na osobę.
Napływ niemieckich kierowców powoduje także zwiększony ruch oraz korki w innych miejscowościach położonych w pobliżu granicy.
Wzrost cen paliw nastąpił po rozpoczęciu wspólnych uderzeń Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran 28 lutego. Konflikt znacząco wpłynął na światowe rynki energii, między innymi poprzez ataki na infrastrukturę naftową, co wywołało obawy o bezpieczeństwo globalnych dostaw surowców energetycznych.










