Premier Donald Tusk skrytykował rosyjski atak rakietowo-dronowy na Kijów. Jak podkreślił, działania Moskwy stoją w sprzeczności z oczekiwaniami w kontekście dyplomacji.
W sobotnim wpisie opublikowanym w serwisie X Tusk zaznaczył, że mimo zapowiedzi i oczekiwań formułowanych przez prezydenta Donalda Trumpa oraz gotowości prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do ustępstw, Rosja ponownie przeprowadziła brutalny atak na dzielnice mieszkalne ukraińskiej stolicy.
Według ukraińskich władz w wyniku bombardowania zginęły co najmniej dwie osoby cywilne.
Atak, w którym wykorzystano zarówno rakiety, jak i drony, był wymierzony w infrastrukturę energetyczną oraz zabudowę mieszkaniową Kijowa. Ukraińska obrona powietrzna poinformowała o przechwyceniu ponad 500 celów powietrznych.
Wydarzenie to podkreśla dalszą eskalację działań ze strony Rosji i zbiega się w czasie z realizacją przez Polskę szeroko zakrojonych planów obronnych, mających na celu wzmocnienie bezpieczeństwa wschodniej części kraju.
W sobotę wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk przekazał w rozmowie z brytyjskim “The Guardian”, że Polska zamierza zbudować nowy system umocnień antydronowych wzdłuż wschodniej granicy. Projekt ten stanowi odpowiedź na rosyjskie ataki oraz narastające zagrożenia związane z użyciem bezzałogowych statków powietrznych.
Rozbudowa umocnień granicznych wpisuje się w długofalową inicjatywę obronną znaną jako “Tarcza Wschód” i jest realizowana w obliczu rosnących obaw dotyczących zagrożeń hybrydowych oraz skutków wojny toczącej się w Ukrainie.









