Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w piątek uda się do Warszawy na swoje pierwsze spotkanie twarzą w twarz z nowym prezydentem Polski, Karolem Nawrockim.
Choć obaj przywódcy rozmawiali telefonicznie po zwycięstwie Nawrockiego w wyborach prezydenckich, na spotkanie osobiste czekano aż cztery miesiące. Według lokalnych mediów, nowy prezydent Polski odrzucił co najmniej trzy zaproszenia na Ukrainę, a jego otoczenie sugerowało, że oczekiwał, iż to Zełenski przyjedzie do Warszawy.
Ukraińscy analitycy określili takie postępowanie jako “pogardliwe”. Jak donosi agencja AFP, jeden z urzędników UE stwierdził, że podejście Nawrockiego do relacji z Ukrainą jest bardziej surowe niż jego poprzednika, Andrzeja Dudy, który wspierał Ukrainę.
Nawrocki, historyk i przedstawiciel nurtu nacjonalistycznego, wielokrotnie wskazywał na rzekome nierówne traktowanie Polski przez Ukrainę. Podczas rozmowy dla portalu Wirtualna Polska podkreślił, że Polska nadal wspiera Ukrainę, jednak ważne jest, aby oba kraje traktowały się nawzajem jako równorzędnych partnerów.
Historia jest kolejnym drażliwym tematem. Prezydent Polski zarzuca Ukrainie brak przyznania się do odpowiedzialności za masakrę około 100 tys. Polaków w Wołyniu w latach 1943–1945, określając ją mianem “ludobójstwa na narodzie polskim”.
Nawrocki sprzeciwia się też “bezwarunkowemu” członkostwu Ukrainy w UE i NATO oraz wyklucza wysłanie jakiegokolwiek polskiego żołnierza na Ukrainę po zakończeniu konfliktu.
Jego postawa odzwierciedla wzrost antyukraińskich nastrojów w Polsce, szczególnie w kręgach prawicowych.
Sondaże wskazują, że zaufanie Ukraińców do prezydenta Polski spadło do 44 proc., czyli o 20 punktów w porównaniu z wynikiem byłego prezydenta, Dudy.
Piotr Buras analityk Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych zauważa, że dla Kijowa Polska straciła w pewnym stopniu na znaczeniu jako partner, m.in. dlatego, że nie prezentuje już jednolitego stanowiska na arenie międzynarodowej.
Równocześnie prezydent Nawrocki dąży do forsowania własnego programu, który często stoi w sprzeczności z premierem Donaldem Tuskiem, tworząc pewne zamieszanie w oczach partnerów zagranicznych.
Ukraiński analityk Yuri Panchenko ocenił, że wizyta Zełenskiego w Warszawie nie będzie “łatwą wizytą”, ale ma duże znaczenie dla przyszłej współpracy.
“Prezydenci muszą zdobyć doświadczenie w dialogu ze sobą, co teoretycznie powinno ułatwić rozwiązywanie nowych konfliktów w przyszłości” — powiedział Panchenko agencji AFP. “Musimy znaleźć sposób na współpracę, ponieważ nawet słaba współpraca jest lepsza niż jej brak.”





