Polska przekaże Ukrainie swoje pozostałe myśliwce MiG-29 dopiero po podpisaniu dwustronnego porozumienia o współpracy w zakresie technologii obronnych — poinformował w poniedziałek wiceminister obrony Cezary Tomczyk. Oznacza to, że przyszłe wsparcie wojskowe dla Ukrainy ma być coraz mocniej powiązane z rozwojem współpracy przemysłowej i strategicznej między oboma państwami.
Tomczyk podkreślił, że Warszawa jest gotowa przekazać samoloty, o które od początku wojny zabiega Kijów w celu wzmocnienia sił powietrznych. Jednocześnie zaznaczył, że Polska chce, aby współpraca przyniosła korzyści również krajowemu sektorowi obronnemu — między innymi poprzez dostęp do ukraińskich technologii wojskowych oraz doświadczeń zdobytych podczas konfliktu.
Polska pozostaje jednym z najważniejszych wojskowych partnerów Ukrainy, jednocześnie wzmacniając własne zdolności obronne w związku z trwającą rosyjską inwazją. Od 2022 roku Warszawa przekazała Ukrainie m.in. czołgi, pojazdy opancerzone, systemy artyleryjskie oraz duże ilości amunicji.
Planowana współpraca technologiczna wpisuje się w rosnące zainteresowanie państw NATO ukraińskim przemysłem obronnym, który podczas wojny rozwinął kompetencje między innymi w zakresie wykorzystania dronów, komunikacji na polu walki oraz wojny elektronicznej.
Kwestia przekazania polskich MiG-29 była przedmiotem rozmów od początku wojny. W 2023 roku Polska przekazała Ukrainie część maszyn, stając się pierwszym państwem NATO, które dostarczyło Kijowowi samoloty bojowe.
Transfer kolejnych myśliwców został opóźniony ze względu na potrzeby operacyjne polskich sił zbrojnych oraz plan zastąpienia starszych konstrukcji radzieckich nowoczesnymi samolotami, w tym amerykańskimi F-35 i południowokoreańskimi FA-50.
Zapowiadane porozumienie pokazuje, że państwa coraz częściej łączą pomoc wojskową z długoterminową współpracą przemysłową oraz wymianą technologii.







