Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ostrzegł w poniedziałek wieczorem, że „z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie" . Odniósł się w ten sposób do niedawnej decyzji Kijowa o uhonorowaniu Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) z okresu II wojny światowej.
W rozmowie w Polsat News Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska nie zgodzi się na gloryfikowanie osób i organizacji powiązanych z mordami na Polakach w czasie wojny.
Jak zaznaczył, nie można umieszczać w narodowym panteonie postaci, które – jak określił– podważają współpracę europejską. Dodał, że „z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie”.
„Nam nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem danego państwa do Unii Europejskiej” – oznajmił wicepremier.
Mimo że Polska pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników wojskowych i politycznych Ukrainy, Warszawa wielokrotnie podkreślała, że nierozwiązane spory dotyczące dziedzictwa UPA i Bandery nie mogą być pomijane.
UPA walczyła o niepodległość Ukrainy w czasie i po II wojnie światowej. W Polsce jest powszechnie obwiniana o zbrodnie wołyńskie z lat 1943–1944, w których zginęło około 100 tysięcy polskich cywilów.












