POLITYKA
2 min. czytania
Szef MON: sprawa wstrzymanej rotacji wojsk USA nie dotyczy Polski
Amerykańskie media poinformowały o wstrzymaniu przygotowań do rotacji wojsk USA w Europie. Wicepremier zapewnił, że decyzja nie dotyczy Polski.
Szef MON: sprawa wstrzymanej rotacji wojsk USA nie dotyczy Polski
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Polska podpisuje umowę pożyczki w ramach programu SAFE UE w Warszawie

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz próbował uspokoić nastroje po doniesieniach amerykańskich mediów o wstrzymaniu planowanego rozmieszczenia około 4 tys. żołnierzy USA w Polsce. Informacje te miały być częścią szerszego przeglądu amerykańskiego zaangażowania wojskowego w Europie.

O sprawie jako pierwsze poinformowały amerykańskie media branżowe Army Times oraz Stars and Stripes. Według doniesień armia USA miała zatrzymać przygotowania do wysłania do Polski żołnierzy z 1. Dywizji Kawalerii na planowaną dziewięciomiesięczną rotację. Army Times podał również, że część sprzętu wojskowego została już wcześniej przetransportowana do Europy, zanim operację wstrzymano.

Kosiniak-Kamysz poinformował w środę wieczorem za pośrednictwem wpisu na platformie X, że „sprawa nie dotyczy Polski”. 

Odniósł się także do wcześniej zapowiadanej reorganizacji części amerykańskiej obecności wojskowej w Europie.

„Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO” – wskazał szef MON.

Podobne stanowisko przedstawił minister odpowiedzialny za koordynację służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Jak zaznaczył, że anulowana rotacja nie dotyczy Polski.

Portal Onet poinformował jednak, że wysokiej rangi urzędnicy resortów obrony i spraw zagranicznych początkowo nie byli świadomi decyzji strony amerykańskiej. Według portalu mieli oni później otrzymać nieoficjalne zapewnienia kanałami wywiadowczymi, że Polska nie została objęta tymi zmianami.

Pentagon dotąd publicznie nie wyjaśnił statusu planowanego rozmieszczenia wojsk. 

Cytowany przez Army Times anonimowy przedstawiciel władz USA potwierdził jedynie, że transfer został wstrzymany. Nadal nie wiadomo jednak, czy decyzja oznacza całkowite anulowanie operacji, czy jedynie jej opóźnienie.

Wcześniej Waszyngton zapowiedział wycofanie co najmniej 5 tys. żołnierzy z Niemiec w ciągu najbliższego roku, co wywołało w Europie obawy o możliwe ograniczenie amerykańskiego zaangażowania militarnego na kontynencie.

Donald Trump wielokrotnie zwracał uwagę na skalę zobowiązań USA wobec sojuszników z NATO i sugerował zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy m.in. w Niemczech, Hiszpanii i we Włoszech. Stany Zjednoczone ograniczyły także swoją obecność wojskową w Rumunii.

Polska od lat stara się rozwijać współpracę obronną z Waszyngtonem. Obecnie w kraju stacjonuje rotacyjnie około 10 tys. amerykańskich żołnierzy.

Prezydent Karol Nawrocki zasugerował niedawno, że część wojsk wycofywanych z Niemiec mogłaby zostać przeniesiona do Polski. 

Polska jest jednym z państw NATO przeznaczających największą część PKB na obronność. W tym roku wydatki mają sięgnąć niemal 5 proc. PKB.

PowiązaneTRT Polski - Nawrocki: Polska gotowa przyjąć amerykańskich żołnierzy wycofanych z Niemiec
PowiązaneTRT Polski - Polska liczy na zwiększenie obecności wojsk USA
ŹRÓDŁO:Anadolu Agency