Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) zatrzymała dziewięciu obywateli Ukrainy oraz dwóch obywateli Białorusi podejrzanych o organizowanie demonstracji wśród ukraińskich uchodźców. Polskie władze przekazały w poniedziałek, że działania te mogły być elementem rosyjskich prób zwiększania napięć społecznych w kraju.
Zatrzymania przeprowadzono w ostatnich dniach w Warszawie oraz w miastach takich jak Wrocław, Kraków, Zakopane i Bydgoszcz. Operację przeprowadziły wspólnie ABW oraz Straż Graniczna. Według władz wszystkie zatrzymane osoby mają zostać deportowane z Polski.
Minister Tomasz Siemoniak, odpowiedzialny za nadzór nad służbami specjalnymi, poinformował we wpisie na platformie X, że podejrzani mieli od jesieni 2025 roku rekrutować uczestników oraz finansować ich udział w demonstracjach organizowanych w środowisku ukraińskich uchodźców.
Według ABW osoby te miały stopniowo oddziaływać na społeczność ukraińskich uchodźców w Polsce i wykorzystywać tę grupę do rozpowszechniania haseł o charakterze politycznym. W tym celu, aby zachęcać do udziału w protestach, wykorzystywano m.in. informacje o skandalach korupcyjnych na Ukrainie.
Agencja określiła tę działalność jako „przykład działań poniżej progu klasycznej agresji, których celem jest rozbijanie zaufania społecznego, podsycanie napięć i wykorzystywanie osób uciekających przed wojną jako narzędzia rosyjskiej operacji wpływu”.
„Według ustaleń ABW inspiracja i środki na ten cel pochodziły z Rosji i kwalifikują się jako próba operacji wpływu na ukraińskich migrantów w Polsce” – wskazał Siemoniak.
Zatrzymania nastąpiły w czasie, gdy ABW informuje o wzroście aktywności obcych służb. W najnowszej rocznej ocenie agencja podała, że w 2025 roku wszczęła 48 postępowań dotyczących szpiegostwa, czyli ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Jako główne źródła zagrożenia wskazano Rosję i Białoruś.
Prokuratura sprawdza obecnie, czy działania były organizowane lub finansowane przez osoby powiązane z rosyjskimi służbami wywiadowczymi. Jak dotąd nie przedstawiono publicznie dowodów ujawnionych w toku postępowania sądowego.
Polskie władze wielokrotnie ostrzegały, że Moskwa może próbować wykorzystywać wrażliwe kwestie społeczne, w tym temat wsparcia dla ukraińskich uchodźców, importu produktów rolnych oraz sporów historycznych, aby osłabiać poparcie dla Ukrainy.
















