Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej ostro skrytykował premiera Węgier, Viktora Orbana. Zarzucił Budapesztowi podważanie europejskiej solidarności poprzez blokowanie kluczowych decyzji Unii Europejskiej dotyczących sankcji wobec Rosji, finansowania wojskowego dla Ukrainy oraz zwrotu kosztów dla państw członkowskich wspierających Kijów.
Minister Spraw Zagranicznych wskazał, że działania Węgier mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Polski oraz na skuteczność wspólnej odpowiedzi UE na rosyjską agresję w Ukrainie.
Sikorski podkreślił, że Węgry wstrzymują wypłaty środków z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, który rekompensuje państwom członkowskim przekazywanie sprzętu wojskowego Ukrainie. Według niego blokada obejmuje około 7 miliardów euro, z czego Polska oczekuje blisko 500 milionów euro przeznaczonych na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych. Jak zaznaczył, mimo prowadzonych rozmów stanowisko Budapesztu pozostaje niezmienne.
Minister oskarżył Węgry o naruszanie zasady solidarności zapisanej w Traktacie z Lizbony, twierdząc, że rząd w Budapeszcie wykorzystuje unijne procedury do realizowania wewnętrznych celów politycznych oraz narracji krytycznych wobec Ukrainy.
Krytyka dotyczyła również blokowania 20. pakietu sankcji UE wobec Rosji oraz opóźniania zatwierdzenia dużego pakietu pożyczkowego dla Ukrainy. Zdaniem Sikorskiego takie działania osłabiają presję wywieraną na Moskwę i sprzyjają przedłużaniu wojny poprzez utrzymywanie przepływów finansowych do Kremla.
Minister zwrócił także uwagę na kwestię importu surowców energetycznych z Rosji, wskazując, że Węgry nadal kupują ropę i gaz od Władimira Putina, mimo możliwości pozyskiwania dostaw z południa po porównywalnych cenach. Jak podkreślił, celem całej wspólnoty powinno być odcięcie finansowania rosyjskiej machiny wojennej.
Władze w Budapeszcie wielokrotnie broniły swojego stanowiska, argumentując je troską o bezpieczeństwo energetyczne i sytuację gospodarczą kraju. Twierdzą, że sankcje i ewentualne zakłócenia w dostawach surowców mogłyby szczególnie dotknąć węgierskich konsumentów. Rząd Węgier odrzuca również zarzuty o brak solidarności, podkreślając, że działa zgodnie z interesem narodowym oraz wspiera inicjatywy pokojowe, krytykując przy tym presję ze strony Brukseli.
Podczas konferencji pojawił się także wątek możliwego weta prezydenta Polski wobec udziału kraju w unijnym programie obronnym SAFE, który ma wspierać wspólne zakupy uzbrojenia i rozwój europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Sikorski określił, że ewentualne zablokowanie programu byłoby „szokującym sprzeniewierzeniem się konstytucyjnej roli”. Zasugerował również, że taka decyzja mogłaby być efektem nacisków politycznych ze strony partii opozycyjnej Prawa i Sprawiedliwości.
W Brukseli narastają obawy, że powtarzające się blokady ze strony pojedynczych państw członkowskich mogą sparaliżować proces decyzyjny UE w momencie, gdy jedność wspólnoty jest postrzegana jako kluczowa.








