POLITYKA
2 min. czytania
Rosja ponownie zaatakowała Kijów. Ukraina mierzy się z wojną i napięciami politycznymi
Rosja ponownie uderzyła w Kijów. Ataki zbiegły się z narastającymi napięciami politycznymi w Ukrainie po nagłych zmianach w kierownictwie wojskowym.
Rosja ponownie zaatakowała Kijów. Ukraina mierzy się z wojną i napięciami politycznymi
Demonstranci protestują w Kijowie na Ukrainie przeciwko decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu Mykhaila Fedorowa / Reuters

Rosyjskie ataki przeprowadzone w niedzielę na Kijów doprowadziły do śmierci jednej osoby i obrażeń u 13 kolejnych. Jednocześnie Ukraina zmaga się z napięciami na scenie politycznej po nagłych zmianach w kierownictwie armii. 

Dziennikarze AFP relacjonowali, że w stolicy Ukrainy słychać było eksplozje krótko po tym, jak ukraińskie siły powietrzne ostrzegły mieszkańców za pośrednictwem Telegrama przed nadlatującymi pociskami balistycznymi. Jedna z eksplozji była na tyle silna, że uruchomiła alarmy samochodów zaparkowanych w centrum miasta.

Ukraińskie służby ratunkowe poinformowały na Telegramie, że w wyniku ataku zginęła jedna osoba, a 13 zostało rannych. Według policji ostrzał objął sześć dzielnic Kijowa.

Mer Kijowa Witalij Kliczko oraz lokalne władze przekazały, że uszkodzony został budynek mieszkalny w dzielnicy Sołomiańskiej. Doszło również do pożaru supermarketu, a w dzielnicy Swiatoszyńskiej zapalił się dom. Zniszczenia odnotowano także w centrum handlowo-rozrywkowym w dzielnicy Dnieprowskiej, budynku mieszkalnym w dzielnicy Szewczenkowskiej oraz w jednym z budynków niemieszkalnych.

Kolejny śmiertelny atak miał miejsce w obwodzie dniepropetrowskim, gdzie rosyjski atak dronów zabił jedną osobę. Informację przekazał na Telegramie przedstawiciel władz regionalnych Ołeksandr Hanza.

Po stronie rosyjskiej, w obwodzie kurskim graniczącym z linią frontu, jedna osoba zginęła w wyniku ukraińskiego ataku. O zdarzeniu poinformował gubernator regionu Aleksandr Chinsztejn.

Rosja niemal codziennie przeprowadza ataki z użyciem dronów i rakiet na Kijów oraz inne ukraińskie miasta od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.

Protesty na Ukrainie

Równocześnie w dużych ukraińskich miastach w sobotę, już trzeci dzień z rzędu, odbywały się protesty przeciwko odwołaniu ministra obrony Mychajła Fedorowa. 

Polityk został zdymisjonowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podczas niespodziewanej rekonstrukcji rządu, w czasie gdy – według doniesień AFP – Ukraina zaczęła osiągać postępy na polu walki.

Demonstracje zbiegły się z dwudniowymi spotkaniami prezydenta z najwyższym dowództwem wojskowym, co wywołało medialne spekulacje dotyczące możliwej zmiany na stanowisku naczelnego dowódcy armii, generała Ołeksandra Syrskiego.

Według AFP, w ciągu niespełna sześciu miesięcy sprawowania funkcji Fedorow wielokrotnie pozostawał w sporze z 60-letnim Syrskim w związku z działaniami na rzecz cyfryzacji i modernizacji ukraińskiej armii.

PowiązaneTRT Polski - Polacy i Ukraińcy apelowali o jedność. „Nie dajmy się podzielić”
ŹRÓDŁO:AFP