Rosyjskie ataki przeprowadzone w niedzielę na Kijów doprowadziły do śmierci jednej osoby i obrażeń u 13 kolejnych. Jednocześnie Ukraina zmaga się z napięciami na scenie politycznej po nagłych zmianach w kierownictwie armii.
Dziennikarze AFP relacjonowali, że w stolicy Ukrainy słychać było eksplozje krótko po tym, jak ukraińskie siły powietrzne ostrzegły mieszkańców za pośrednictwem Telegrama przed nadlatującymi pociskami balistycznymi. Jedna z eksplozji była na tyle silna, że uruchomiła alarmy samochodów zaparkowanych w centrum miasta.
Ukraińskie służby ratunkowe poinformowały na Telegramie, że w wyniku ataku zginęła jedna osoba, a 13 zostało rannych. Według policji ostrzał objął sześć dzielnic Kijowa.
Mer Kijowa Witalij Kliczko oraz lokalne władze przekazały, że uszkodzony został budynek mieszkalny w dzielnicy Sołomiańskiej. Doszło również do pożaru supermarketu, a w dzielnicy Swiatoszyńskiej zapalił się dom. Zniszczenia odnotowano także w centrum handlowo-rozrywkowym w dzielnicy Dnieprowskiej, budynku mieszkalnym w dzielnicy Szewczenkowskiej oraz w jednym z budynków niemieszkalnych.
Kolejny śmiertelny atak miał miejsce w obwodzie dniepropetrowskim, gdzie rosyjski atak dronów zabił jedną osobę. Informację przekazał na Telegramie przedstawiciel władz regionalnych Ołeksandr Hanza.
Po stronie rosyjskiej, w obwodzie kurskim graniczącym z linią frontu, jedna osoba zginęła w wyniku ukraińskiego ataku. O zdarzeniu poinformował gubernator regionu Aleksandr Chinsztejn.
Rosja niemal codziennie przeprowadza ataki z użyciem dronów i rakiet na Kijów oraz inne ukraińskie miasta od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Protesty na Ukrainie
Równocześnie w dużych ukraińskich miastach w sobotę, już trzeci dzień z rzędu, odbywały się protesty przeciwko odwołaniu ministra obrony Mychajła Fedorowa.
Polityk został zdymisjonowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podczas niespodziewanej rekonstrukcji rządu, w czasie gdy – według doniesień AFP – Ukraina zaczęła osiągać postępy na polu walki.
Demonstracje zbiegły się z dwudniowymi spotkaniami prezydenta z najwyższym dowództwem wojskowym, co wywołało medialne spekulacje dotyczące możliwej zmiany na stanowisku naczelnego dowódcy armii, generała Ołeksandra Syrskiego.
Według AFP, w ciągu niespełna sześciu miesięcy sprawowania funkcji Fedorow wielokrotnie pozostawał w sporze z 60-letnim Syrskim w związku z działaniami na rzecz cyfryzacji i modernizacji ukraińskiej armii.














