Emmanuel Macron: Sankcje wobec Rosji muszą zostać utrzymane

Prezydent Francji podkreślił, że mimo rosnących napięć na Bliskim Wschodzie stanowisko wobec Rosji nie ulega zmianie.

By
Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas wizyty na francuskim lotniskowcu Charles de Gaulle w ramach swojej podróży na Cypr, 9 marca 2026 r. / AP

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył w środę, że obecna sytuacja międzynarodowa nie daje podstaw do zniesienia sankcji wobec Rosji. Jak zaznaczył, wsparcie dla Ukrainy oraz utrzymanie presji na Moskwę pozostają niezmiennymi priorytetami państw zachodnich.

Słowa Macrona padły po wideokonferencji przywódców państw G7. Prezydent Francji podkreślił, że mimo rosnących napięć na Bliskim Wschodzie stanowisko wobec Rosji nie ulega zmianie. Zaznaczył, że działania wspierające Ukrainę będą kontynuowane.

Macron zwrócił również uwagę na konieczność zapewnienia obecności w regionie wschodniej części Morza Śródziemnego oraz utrzymania swobody żeglugi na Morzu Czerwonym. Wskazał, że Cieśnina Ormuz stała się obecnie „teatrem działań wojennych”, a warunki do pełnej stabilizacji sytuacji wciąż nie zostały spełnione.

Poinformował także, że państwa G7 zamierzają podjąć działania mające na celu zachęcenie producentów energii do maksymalizacji wydobycia oraz prowadzić rozmowy z różnymi państwami, aby zapobiec ograniczeniom w eksporcie surowców.

Jeszcze przed spotkaniem grupy G7 Macron apelował o skoordynowane działania w celu zapewnienia swobody żeglugi w kluczowych cieśninach morskich. Podkreślił, że szczególnie wrażliwymi punktami pozostają Morze Czerwone oraz cieśnina Bab al-Mandab.

Macron z zadowoleniem przyjął także decyzję państw członkowskich Międzynarodowej Agencji Energetycznej o uwolnieniu 400 milionów baryłek ropy z rezerw strategicznych. Jak podkreślił, odpowiada to „mniej więcej równowartości 20 dni eksportu przez Cieśninę Ormuz”.

Wcześniej odniósł się do sytuacji na Bliskim Wschodzie podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Holandii Robem Jettenem. Marcon podkreślił konieczność skoordynowanych działań prowadzących do deeskalacji napięć, ochrony obywateli oraz wsparcia państw partnerskich w regionie.

Wskazał również na znaczenie silnej Europy, która potrafi bronić swoich interesów i wartości w międzynarodowym porządku.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa poinformowali, że Unia Europejska współpracuje z partnerami z G7 w celu skoordynowania reakcji na rosnące napięcia w Iranie i szerzej na Bliskim Wschodzie.

Według nich najważniejszym zadaniem jest obecnie utrzymanie ciągłości dostaw energii, w szczególności zapewnienie swobody żeglugi przez Cieśninę Ormuz.

Unijni liderzy podkreślili również, że presja na Rosję powinna zostać utrzymana, a egzekwowanie limitu cen ropy pomoże stabilizować rynki i ograniczyć dochody Moskwy.

Przywódcy UE z zadowoleniem przyjęli także decyzję Międzynarodowej Agencji Energetycznej o udostępnieniu 400 milionów baryłek ropy z rezerw awaryjnych w celu złagodzenia napięć na światowym rynku energii.

Pod koniec lutego Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły wspólne ataki na Iran. W ich wyniku zginęło ponad 1300 osób, w tym ówczesny Najwyższy Przywódca Ali Chamenei.

Teheran odpowiedział atakami dronów i rakiet wymierzonymi w Izrael, Jordanię, Irak oraz kilka państw Zatoki Perskiej, na których terytorium znajdują się amerykańskie bazy wojskowe.

Od początku marca Iran praktycznie zamknął Cieśninę Ormuz, przez którą transportowanych jest około 20 milionów baryłek ropy dziennie oraz około 20 procent światowego handlu skroplonym gazem ziemnym.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zagroził we wtorek Iranowi konsekwencjami militarnymi, jeśli okaże się, że Teheran rozmieścił miny w Cieśninie Ormuz i nie zdecyduje się ich usunąć.