Farage: Wielka Brytania nie ma zdolności, by wziąć udział w kolejnej wojnie

Lider skrajnej prawicy krytykuje stan Royal Navy, ograniczone zdolności obronne i reakcję rządu na sytuację na Bliskim Wschodzie.

By
Lider Reform UK Nigel Farage podczas konferencji prasowej w Westminsterze w Londynie, poniedziałek, 2 marca 2026 r. / AP

Lider skrajnej prawicy w Wielkiej Brytanii, Nigel Farage, stwierdził, że kraj nie powinien angażować się bezpośrednio w „kolejną wojnę zagraniczną”, argumentując, że Wielka Brytania nie dysponuje obecnie odpowiednimi zdolnościami militarnymi.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej partii Reform UK, Farage podkreślił, że Wielka Brytania nie posiada wystarczających zdolności na morzu, aby uczestniczyć w operacjach wojskowych wraz ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.

„Nie możemy angażować się bezpośrednio w kolejną wojnę zagraniczną. Nie mamy floty wojennej” – powiedział Farage.

Polityk poddał również w wątpliwość zdolność kraju do obrony własnych baz wojskowych za granicą, przywołując brytyjską placówkę na Cyprze. 

Farage zaznaczył, że skoro Wielka Brytania nie może wysłać okrętu Royal Navy w celu ochrony suwerennego terytorium ani bazy RAF, nie posiada również zdolności do wniesienia istotnego wsparcia dla Amerykanów czy Izraelczyków. 

Stan Royal Navy określił mianem „katastrofy”.

Skrytykował również reakcję rządu na sytuację w regionie Bliskiego Wschodu, wskazując na ograniczone działania ewakuacyjne. 

„Do tej pory rząd dysponował jednym czarterowym samolotem, który zepsuł się i spóźnił o 24 godziny” – powiedział Farage.

Farage wyraził silny sprzeciw wobec początkowej decyzji premiera Keira Starmera, który odmówił umożliwienia Stanom Zjednoczonym korzystania z brytyjskich baz w ramach wspólnej ofensywy z Izraelem przeciwko Iranowi.

Porównał podejście Wielkiej Brytanii do działań Francji, wskazując, że działania prezydenta Francji Emmanuela Macrona i jego zamiar wsparcia przy udrożnieniu cieśniny Ormuz ukazują „poniżający stan, do którego doszliśmy dzisiaj”.

W ubiegłym miesiącu premier Keir Starmer stwierdził, że Wielka Brytania musi „przyspieszyć” w zakresie wydatków na obronę. 

Obecnie Wielka Brytania przeznacza na obronę około 2,3–2,4% PKB. Choć przekracza to minimalny poziom 2% NATO, pozostaje niższe niż w przypadku państw frontowych, takich jak Polska, Estonia czy Stany Zjednoczone.

Zeszłoroczny raport Brytyjskiego Komitetu Obrony Izby Gmin wskazuje, że kraj „nie ma planu obrony własnego terytorium” i nie przygotowuje się w wystarczającym stopniu na rosnące zagrożenia globalne.