9 osób zostało rannych w środę w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce na północ od Warszawy. 19-letni napastnik zaatakował nożem uczniów, nauczycieli oraz osoby przechodzące w pobliżu placówki. Mężczyzna został zatrzymany przez policję około 20 minut później.
Jak poinformował wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski, rannych zostało 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 przechodniów.
„Życie żadnego z rannych nie jest zagrożone” – powiedział dziennikarzom rzecznik ostrołęckiej policji Mariusz Żerański.
Według Elżbiety Łukasiewicz z ostrołęckiej prokuratury 19-latek wszedł do szkoły i zaatakował uczniów oraz nauczycieli niebezpiecznym narzędziem.
W związku z atakiem Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce rozpoczęła postępowanie w sprawie usiłowania zabójstwa.
Napastnik został zatrzymany przez funkcjonariuszy około 20 minut po ataku, niedaleko szkoły.
Jak przekazała prokuratura, po zatrzymaniu mężczyzna został objęty pomocą medyczną z powodu samookaleczenia. Obecnie przebywa już poza szpitalem i znajduje się w policyjnym areszcie.
Na terenie szkoły pozostawiona została również torba należąca do napastnika. Zabrali ją specjaliści zajmujący się neutralizacją materiałów wybuchowych. Placówkę zamknięto w ramach środków ostrożności.
Prokurator krajowy Dariusz Korneluk przekazał, że w plecaku 19-latka znaleziono domowej konstrukcji ładunek wybuchowy.
Narodowość sprawcy przedmiotem spekulacji
W mediach społecznościowych pojawiały się informacje sugerujące, że 19-latek może być Ukraińcem. Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski potwierdził jednak, że napastnik jest Polakiem.
Informacje te pojawiły się kilka dni po ataku na księdza w klasztorze w regionie Polski położonym w pobliżu granicy z Ukrainą. Duchowny został wówczas zaatakowany nożem przez Ukraińca.
Jak przekazała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, biegli psychiatrzy dopuścili w środę możliwość przeprowadzenia czynności procesowych z udziałem podejrzanego o atak na księdza. Mężczyzna przyznał się do zarzutów, ale odmówił składania wyjaśnień.
31-letni Ihor M. usłyszał zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa 4 osób. Grozi mu dożywocie.



















