NATO planuje wzmocnienie obrony wschodnich granic Europy poprzez utworzenie zautomatyzowanej strefy obronnej wspieranej przez sztuczną inteligencję. O takich planach poinformował niemiecki generał Thomas Lowin, zastępca szefa sztabu NATO ds. operacji, w rozmowie opublikowanej w sobotę
Zgodnie z założeniami, nowa strefa miałaby pełnić funkcję bufora ochronnego, zanim ewentualne siły przeciwnika dotrą do obszaru, w którym mogłoby dojść do działań bojowych. Generał wyjaśnił, że chodzi o stworzenie pasa bezpieczeństwa poprzedzającego “pewnego rodzaju gorącą strefę” konfliktu.
System miałby wykorzystywać rozbudowaną sieć czujników zdolnych do wykrywania ruchów wroga oraz uruchamiania środków obronnych. Wśród nich znalazłyby się drony, częściowo autonomiczne pojazdy bojowe, roboty lądowe, a także automatyczne systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej.
Lowin podkreślił podczas rozmowy z niemiecką gazetą Welt am Sonntag, że decyzje o użyciu broni śmiercionośnej pozostaną wyłącznie w gestii ludzi. Sztuczna inteligencja ma wspierać działania obronne, lecz nie zastępować odpowiedzialności człowieka.
System umożliwiałby wykrywanie przemieszczania się wojsk lub rozmieszczania uzbrojenia oraz przekazywanie informacji wszystkim państwom NATO w czasie rzeczywistym.
Jak zaznaczył generał, rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji miałyby wzmacniać już istniejące systemy uzbrojenia oraz siły rozmieszczone przez Sojusz.
Jak informuje Welt am Sonntag, programy testowe nowych rozwiązań są już prowadzone w Polsce i Rumunii. Celem NATO jest osiągnięcie pełnej gotowości operacyjnej systemu do końca 2027 roku.
Polska przygotowuje się do podpisania umowy na “największy system przeciwdronowy” w Europie. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w rozmowie z Gazetą Wyborczą, że kontrakt obejmie różne typy uzbrojenia.




