Negocjatorzy z Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych spotkają się w środę w Abu Zabi, by kontynuować rozmowy nad zakończeniem czteroletniego konfliktu w Ukrainie.
Dotychczasowe rundy dyplomatyczne nie przyniosły porozumienia w sprawie zakończenia najkrwawszego konfliktu w Europie od czasów II wojny światowej.
Kluczową kwestią sporną pozostaje przyszłość terytoriów we wschodniej Ukrainie. Moskwa domaga się wycofania ukraińskich wojsk z części Donbasu, w tym z silnie ufortyfikowanych miast bogatych w zasoby naturalne, jako warunku jakiegokolwiek porozumienia. Rosja żąda też międzynarodowego uznania, że zajęte w wyniku inwazji terytoria należą do niej.
Kijów proponuje natomiast zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu i odrzuca jednostronne wycofanie wojsk.
Ukraińską delegacją kieruje szef Rady Bezpieczeństwa Rustem Umerow, określany przez współpracowników jako wybitny negocjator. Rosyjski zespół reprezentuje dyrektor wywiadu wojskowego Igor Kostyukow, doświadczony oficer marynarki.
Rosja, która kontroluje około 20 proc. terytorium Ukrainy, zagroziła zajęciem pozostałej części obwodu donieckiego, jeśli negocjacje nie przyniosą efektu. Ukraina ostrzega, że jakiekolwiek ustępstwa mogłyby zachęcić Moskwę do dalszej agresji.
Rosja rości sobie prawa do obwodów ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego, a ponadto kontroluje fragmenty terytorium w co najmniej trzech innych wschodnich regionach Ukrainy.
Przed rozpoczęciem rozmów Rosja przeprowadziła zmasowany atak na ukraińską sieć energetyczną, pozostawiając mieszkańców bez prądu i ogrzewania przy bardzo niskich temperaturach.
W regionie Dniepropietrowska zginęły dwie osoby w wyniku ataku przy pomocy dronów, a w Odessie uszkodzono ponad 20 budynków mieszkalnych, dwa przedszkola i jedną szkołę; dwie osoby odniosły obrażenia.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział we wtorek, że każde takie uderzenie potwierdza, iż stanowisko Moskwy się nie zmieniło: Rosja wciąż stawia na wojnę i zniszczenie Ukrainy, nie traktując dyplomacji poważnie.
„Prace naszego zespołu negocjacyjnego będą dostosowane do sytuacji” – dodał, nie podając szczegółów.
Według doniesień agencji AFP o pierwszej rundzie rozmów w Abu Zabi Ukraińcy wątpią, czy możliwe jest porozumienie z Moskwą.
„Myślę, że to wszystko tylko pokaz dla opinii publicznej” – powiedział mieszkaniec Kijowa. „Musimy przygotować się na najgorsze i mieć nadzieję na najlepsze”.


