POLITYKA
2 min. czytania
Szef MSZ apeluje do Muska o zablokowanie dostępu Rosji do systemu Starlink
Według Institute for the Study of War rosyjskie siły zbrojne coraz częściej wykorzystują system Starlink do zwiększania zasięgu uderzeniowych dronów BM-35.
Szef MSZ apeluje do Muska o zablokowanie dostępu Rosji do systemu Starlink
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski pokazuje drona podczas corocznego spotkania Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. / Reuters
28 stycznia 2026

We wtorek szef polskiej dyplomacji zwrócił się do Elona Muska, wskazując na wykorzystanie satelitów Starlink przez rosyjską armię. Jak twierdzą eksperci, system ten jest wykorzystywany przez Moskwę w działaniach wojennych przeciwko Ukrainie.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, zabrał głos po opublikowaniu analizy amerykańskiego think tanku Institute for the Study of War (ISW). Według instytutu rosyjskie wojsko korzysta z satelitów Starlink do naprowadzania dronów atakujących cele położone głęboko na terytorium Ukrainy.

Sikorski odniósł się do sprawy we wpisie opublikowanym na platformie X, należącej do Elona Muska. Zwrócił się w nim bezpośrednio do amerykańskiego miliardera, pytając, dlaczego nie zablokuje Rosjanom dostępu do systemu Starlink, który jest wykorzystywany do ataków na ukraińskie miasta. W swoim komentarzu zasugerował, że czerpanie zysków w kontekście zbrodni wojennych może negatywnie wpłynąć na wizerunek marki.

Elon Musk już w 2024 roku zaprzeczał, jakoby terminale Starlink były sprzedawane Rosji. Z kolei ukraińskie służby wywiadowcze informowały, że rosyjska armia weszła w posiadanie tych urządzeń za pośrednictwem państw trzecich, a nie w ramach oficjalnej współpracy z firmą Muska.

Według Institute for the Study of War rosyjskie siły zbrojne coraz częściej wykorzystują system Starlink do zwiększania zasięgu uderzeniowych dronów BM-35. Umożliwia to przeprowadzanie ataków średniego zasięgu na zaplecze Ukrainy.

Eksperci ISW zwrócili uwagę, że drony BM-35 wyposażone w łączność satelitarną mogą osiągać zasięg około 500 kilometrów. Oznacza to, że przy ich użyciu w zasięgu ataku znalazłaby się niemal cała Ukraina, cała Mołdawia oraz części terytoriów Polski, Rumunii i Litwy, jeśli start nastąpiłby z Rosji lub z okupowanych obszarów Ukrainy.

Jednocześnie Starlink pozostaje kluczowym narzędziem komunikacji dla ukraińskiej armii. Z tego powodu całkowite ograniczenie działania systemu na określonych obszarach stanowiłoby poważne wyzwanie operacyjne.

ŹRÓDŁO:AFP