Państwa członkowskie Unii Europejskiej zatwierdziły w piątek długo negocjowaną umowę o wolnym handlu z południowoamerykańskim blokiem Mercosur. Decyzja zapadła pomimo sprzeciwu kilku państw oraz trwających w wielu częściach Europy protestów rolników.
Jak poinformowała agencja Belga, powołując się na źródła unijne, przedstawiciele państw UE wyrazili zgodę na przyjęcie porozumienia, co otwiera drogę do jego oficjalnego podpisania w poniedziałek w Paragwaju. Umowa obejmuje Brazylię, Argentynę, Paragwaj i Urugwaj.
Decyzję Rady UE skomentował jej przewodniczący Antonio Costa, podkreślając, że porozumienie przynosi korzyści europejskim konsumentom i przedsiębiorstwom oraz wzmacnia suwerenność i autonomię strategiczną Unii. Zaznaczył również, że umowa wspiera prawa pracownicze, ochronę środowiska oraz zawiera mechanizmy zabezpieczające interesy europejskich rolników.
Proces zatwierdzenia został opóźniony już wcześniej. Podczas grudniowego szczytu w Brukseli unijnym przywódcom nie udało się uzyskać wymaganej większości kwalifikowanej. W odpowiedzi na te trudności przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała zmiany dotyczące wrażliwego sektora rolnego, odpowiadając na zastrzeżenia zgłaszane m.in. przez Włochy.
Według dostępnych informacji przeciwko umowie opowiedziały się Francja, Polska, Austria, Węgry oraz Irlandia, natomiast Belgia wstrzymała się od głosu z powodu braku wewnętrznego konsensusu. Mimo to zwolennicy porozumienia osiągnęli wymagany próg poparcia – co najmniej 15 państw reprezentujących 65 procent ludności UE.
Kolejnym etapem procedury będzie głosowanie w Parlamencie Europejskim, gdzie do przyjęcia umowy wystarczy zwykła większość głosów.
Tego samego dnia rolnicy ponownie wyszli na ulice kilku europejskich miast. Protesty obejmowały blokady autostrad, dróg oraz przejść granicznych m.in. w Belgii, Francji, Polsce i Grecji. Demonstranci wyrażali obawy, że porozumienie może zagrozić rynkom krajowym, stabilności ich gospodarstw oraz obowiązującym standardom żywnościowym.



