Kiedy czołowi przywódcy Europy podpisali Traktat z Maastricht w 1992 roku, kładąc fundamenty Unii Europejskiej, pojawienie się nowego bloku bogatych i wpływowych państw było przełomowym momentem dla porządku po II wojnie światowej.
Trzy dekady później marzenie to skwaśniało, a projekt unifikacji kontynentu w zakresie finansów, gospodarki, polityki i obrony wydaje się słabnąć.
Wielka Brytania, przez długi czas jedno z najbardziej wpływowych państw Europy i główna światowa potęga do końca II wojny światowej, opuściła UE w wyniku kontrowersyjnego referendum w sprawie brexitu pięć lat temu, wprawiając Unię w stan niepewności.
Jednakże to, co najgorsze, dopiero miało nadejść.
Rosyjska wojna przeciwko Ukrainie i agresywna polityka “America First” Donalda Trumpa odsłoniły słabości bloku, pozostawiając jego boki odsłonięte wobec Moskwy przy braku żelaznych gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA.
Spotkanie w sierpniu między Trumpem a europejskimi przywódcami na temat wojny w Ukrainie w Białym Domu było w tym kontekście wymowne. Rówieśnicy amerykańskiego prezydenta z tamtej strony Atlantyku “gromadzili się wokół biurka Trumpa” jak żołnierze gotowi przyjąć rozkazy od swego amerykańskiego dowódcy.
W zeszłym tygodniu Trump posunął się jeszcze dalej.
W piątek Biały Dom opublikował 33‑stronicowy dokument "National Security Strategy", który nie szczędził słów krytyki dla Europy, oceniając sojuszników zza Atlantyku za ich “brak pewności siebie” w różnych kwestiach — od statusu militarnego po standardy demokratyczne — oraz za utratę tożsamości w wyniku migracji, co miało prowadzić do “cywilizacyjnego wymazywania”.
Według dokumentu Europa ma wiele problemów częściowo z powodu polityk UE, które “podważają wolność polityczną i suwerenność, polityki migracyjne, które przekształcają kontynent i tworzą konflikty, cenzurę wolnej mowy i tłumienie opozycji politycznej, gwałtowny spadek liczby urodzeń oraz utratę tożsamości narodowych i pewności siebie.”
Od brexitu, przez wojnę w Ukrainie, po ostatnie ataki administracji Trumpa na Europę — zdaniem analityków, te wydarzenia wskazują na malejący międzynarodowy wpływ Starego Kontynentu i na jego marginalną rolę w przyspieszonym konflikcie wielkich mocarstw między USA, Rosją i Chinami.
“Z punktu widzenia czystej potęgi geopolitycznej i militarnej można twierdzić, że Europa w ostatnich latach, a nawet dekadach, doznała pewnego stopnia spadku” — mówi Eugene Chausovsky, ekspert ds. obrony i starszy dyrektor ds. rozwoju analiz i szkoleń w New Lines Institute w Waszyngtonie.
Negatywne skutki
Chausovsky nie chce kategorycznie określać Europy jako przegranej w tej rywalizacji o władzę ze względu na jej autonomiczny status wynikający ze skomplikowanych relacji między państwami, ale przyznaje, że Stary Kontynent “z pewnością doświadczył negatywnych skutków tej rywalizacji na wiele sposobów.”
Te “negatywne skutki”, według Chausovskiego, wiążą się przede wszystkim z negocjacjami USA i Rosji w sprawie wojny w Ukrainie, z których Trump niemal wyłączył europejskich przywódców, w tym Wołodymyra Zełenskiego.
W niedawno ujawnionej podsłuchanej rozmowie telefonicznej prezydent Francji, Emmanuel Macron miał ostrzegać prezydenta Ukrainy, by nie ufał Trumpowi, ponieważ mógłby on “zdradzić Ukrainę”, co pokazuje narastający deficyt zaufania między przywództwem europejskim a amerykańskim oraz spadek wpływów UE na Waszyngton.
Jednakże nieufność między Europą a USA nie ogranicza się do kwestii ukraińskiej.
Kolejnym powodem pogorszenia pozycji UE na arenie międzynarodowej są rozmowy handlowe USA–Chiny, które postawiły europejskich przywódców w trudnej sytuacji wobec ich powiązań handlowych i technologicznych z dwoma największymi gospodarkami świata.
Dla przypomnienia, UE została zmuszona do podpisania niekorzystnej umowy taryfowej z Waszyngtonem — mówi Chausovsky.
“Ale Europa także wykorzystała tę rywalizację w inny sposób, na przykład ożywiając swoją autonomię gospodarczą i rozwój militarny” — dodaje, podkreślając, że “Europa wciąż ma ogromną siłę gospodarczą i regulacyjną zbiorowo, a blok jest ważnym graczem na światowej scenie, choć w inny i bardziej zniuansowany sposób niż USA, Rosja i Chiny.”
Podobnie jak Chausovsky, Muzaffer Senel, wizytujący naukowiec z Wydziału Politologii Uniwersytetu Binghamton, również uważa, że uznanie Europy za wyraźnego przegranego w nowej rywalizacji mocarstw byłoby “przedwczesne”.
Mimo powolnych procedur biurokratycznych UE i prawa weta poszczególnych państw członkowskich, Bruksela szuka nowych dróg, by lepiej konkurować z Chinami, USA i Rosją — mówi Senel, przywołując inicjatywę Global Gateway z 2021 roku, której celem jest wzmocnienie łączności, międzynarodowych sieci i partnerstw oraz promowanie zrównoważonego rozwoju.
UE a suwerenność narodowa
Eksperci zwracają też uwagę na to, że projekt UE, który poprzez różne regulacje — od działań finansowych po decyzje klimatyczne — ogranicza suwerenność poszczególnych państw, sprawia, że niektóre państwa członkowskie kwestionują prawomocność ponadnarodowego charakteru Unii, co sprzyja wzrostowi wpływów ruchów nacjonalistycznych i skrajnie prawicowych.
W przeciwieństwie do federalnie zarządzanych USA, “UE, projekt federacyjny, nie jest rządem Europy” — mówi Sergei Markov, rosyjski politolog i były doradca Władimira Putina, odnosząc się do głęboko zakorzenionego paradoksu między deklarowaną ponadnarodowością Unii a brakiem skutecznych środków egzekwowania wobec poszczególnych państw członkowskich.
Markov twierdzi jednak, że europejskie elity, świadome tej sprzeczności, chcą wykorzystać wojnę w Ukrainie i obawy, że konflikt może rozszerzyć się na inne części Europy, jako taktyczny instrument wywierania presji na państwa członkowskie w celu zaakceptowania władzy ponadnarodowych organów Unii, takich jak Komisja Europejska.
W corocznym wystąpieniu do prawodawców UE we wrześniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że “linie frontu dla nowego porządku światowego, opartego na potędze, są rysowane właśnie teraz. Musi powstać nowa Europa”, podkreślając potrzebę wzmocnienia instytucji UE.
Markov wskazuje na to, co nazywa “histerią antyrosyjską” i dążeniem elit europejskich do wzmocnienia instytucji UE kosztem suwerenności poszczególnych państw jako potencjalne przyczyny osłabienia europejskiej demokracji.
Na poparcie swoich tez Markov przytacza kampanię presji Berlina przeciwko skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec oraz aresztowanie francuskiej nacjonalistycznej liderki Marine Le Pen, która zajęła drugie miejsce w badaniu popularności z 2023 roku.
Wskazuje też na rosnące groźby ze strony Brukseli wobec władz węgierskich jako na ostatnie antydemokratyczne działania UE.
Czy Europa jest “mniej ważna” dla populisty Trumpa?
USA od dawna zapewniają Europie parasol bezpieczeństwa poprzez NATO, który odstrasza zagrożenia zewnętrzne, takie jak Rosja, i pomaga kontynentalnym przywódcom oraz elitom radzić sobie z podziałami i różnicami o zakorzenieniu historycznym.
Niektórzy czołowi analitycy uważają, że USA dążą do szybkiego zakończenia wojny w Ukrainie poprzez wynegocjowanie porozumienia z Rosją, aby móc skoncentrować się na zagrożeniu ze strony Chin i przesunąć akcent na Pacyfik. W efekcie Stany Zjednoczone nie są już skłonne pełnić roli “uspokajacza” w Europie.
Według Markova USA stawiają na priorytet skupienia się na Pacyfiku kosztem ochrony Europy, która w oczach amerykańskich decydentów stała się mniej ważna, co wpycha UE w “geopolityczną samotność” i zaostrza polityczne różnice między grupami lewicowymi a prawicowymi co do tego, czym powinna być Europa i Unia.
Chausovsky z New Lines Institute zgadza się z tym.
“Ten zwrot odgrywa bardzo istotną rolę w obawach Europy, szczególnie w sposobie, w jaki administracja Trumpa podchodziła do kryzysu ukraińskiego — środkami, z którymi Europa (i Ukraina) nie czują się komfortowo.”
Przywódcy europejscy stają się coraz bardziej niespokojni w obliczu eskalującej retoryki Władimira Putina wobec zarówno Ukrainy, jak i UE. Rosyjski przywódca niedawno zasugerował, że Rosja jest w stanie przejąć cały region Donbasu na wschodzie Ukrainy, rzucając poważne ostrzeżenie europejskim przywódcom, że Moskwa jest “gotowa” na wojnę z nimi.
Pewność Rosji częściowo zakorzeniona jest w europejskich podziałach, najłatwiej widocznych w kontekście wojny w Ukrainie i w posowieckiej przestrzeni Europy Wschodniej, od Węgier po Słowację, gdzie rządy mają przyjazne stosunki z Moskwą.
Konflikt w Ukrainie w połączeniu z polityką handlową USA uwydatnił “ograniczenia europejskiego strategicznego uzależnienia od USA”, według Chausovskiego.
Mimo, że ta relacja pozostanie niezbędna nawet w niepewnym środowisku międzynarodowym, Europa musi dążyć do “zróżnicowanych relacji, utrzymując kluczowe więzi gospodarcze i bezpieczeństwa z USA, o ile jest w stanie wypracować unikatowe sposoby wykorzystania swojej siły gospodarczej i regulacyjnej.”




